ADE czyli Amsterdam Dance Event to ponad 300,000 fanów muzyki klubowej zgromadzonych w Amsterdamie, którzy na przestrzeni jednego październikowego tygodnia mogli w sumie uczestniczyć w 450 imprezach odbywających się w 80 klubach z udziałem ponad 2000 wykonawców, DJ-ów, twórców video i innych artystów.

To również ponad 5,000 uczestników odbywającej się równolegle konferencji, biorących udział w 176 panelach dyskusyjnych dotyczących kultury i biznesu opartych muzyce elektronicznej z mniej lub bardziej wyraźnie (ale zwykle bardziej) zaznaczonym beatem.

ADE nie pozostawia wątpliwości: świat muzyki dance zmierza obecnie w kierunku pełnego profesjonalizmu. W Europie mamy coraz więcej imprez i coraz więcej DJ-ów. Jednak bilety na imprezy są coraz tańsze i coraz więcej DJ-ów nie wiąże końca z końcem. Najbardziej cenieni przez kluby są ci, którzy mogą pochwalić się swoją muzyką. Jednak DJ, który ma to szczęście, że ma bookingi, zwykle przez cały czas siedzi na walizkach podróżując od imprezy do imprezy, więc nie ma czasu na produkcję własnej muzyki. Ba, nie ma nawet to ochoty, bo zarabia jedynie na DJ-owaniu – bowiem sprzedaż muzyki, którą gra się w klubach jest minimalna. Zresztą przecież czasem trzeba spać. Stąd coraz częściej przyjmuje propozycje od anonimowych producentów, aby firmować ich muzykę i przedstawiać ją jako swoją. Tacy muzycy mają z kolei nadzieję, że kiedyś będą mogli pochwalić się światu, że zrobili „collab” (czyt: współpracowali) ze znanym DJ-em… Oczywiście, nie każdy DJ jest już bardzo znany, ale zawsze może się takim stać dzięki dobrej muzyce - tłumaczą sobie anonimowi producenci…
Wytwórnie lub agenci DJ-ów coraz częściej też takie układy świadomie kreują.  DJ staje się tylko twarzą (ale musi też znać sprzęt, widowiskowo kręcić gałkami i „kontrolować” tłum), natomiast „jego” muzykę tworzy już odpowiednio dobrany producent lub, w przypadku surowego techno, po prostu inżynierowie dźwięku. W takiej sytuacji dobrze też, aby DJ był odpowiednio młody, bo można go wówczas przedstawić jako właśnie odkryty niesamowity talent i pokierować jego karierą w interesie wytwórni i jego agentów.
Oprócz posiadania własnej muzyki, dobry DJ powinien pojawiać się wysoko w rozmaitych rankingach.  Na przykład w dorocznym rankingu DJ Mag. Albo od czasu do czasu wskoczyć do pierwszej dwudziestki najlepiej sprzedającej się muzyki na Beatporcie.  Od osiągania takich sukcesów  są jeszcze inni specjaliści – ci od promocji i mediów, zwłaszcza społecznościowych.
Minęło 30 lat od momentu powstania muzyki klubowej i można powiedzieć, że branża stała się już w pełni profesjonalna.  To dobrze czy źle?  Niektórzy uważają, że tak jest lepiej, ale jeśli innych to martwi to nie mają powodu – życie nie znosi próżni i nadal w różnych miejscach naszego globu powstaje muzyka w pełni autentyczna - tylko nieco trudniej ją odkryć…

D-J-N