Disco Polo wraca z nową energią. Tym razem odnajduje się znakomicie w przestrzeni miejskiej. Przykładem tego trendu był ostatni koncert w warszawskiej Sali Kongresowej. Zabawa przyciąga osoby świadome kiczu oraz ludzi, którzy Disco Polo traktują wprost.

Kojarzycie zapewne takie tytuły jak „Szalona” czy „Wolność i swoboda”. Być może niektórzy z was dotarli do graniczących z brzmieniami electro dzieł grupy Akcent. To właśnie ten zespół wraz z Boys i Topless stanowią ikonę gatunku. Zespół „Etna” wpisuje się w nurt powrotu do brzmień disco polowych. Piosenka „Drań” to przykład wyjątkowej tandety. Czym innym jest sentymentalne odgrzewanie nurtu z lat 90-tych traktowane z przymrużeniem oka. Czym innym wyprodukowanie muzy która czerpie z gatunku wszystko co najgorsze i traktuje to wprost.
W Polsce wszyscy czekamy na dobrze wyprodukowany POP. Skończmy z Disco Polo. Zaskakuje nas ciekawa płyta Natalii Kukulskiej. Nie sądziliśmy że będziemy o niej kiedykolwiek pisać ciepło. Ale energia Sexi Flexi rządzi.

Kawałek zespołu „Etna” to przykład na to czego nie chcemy więcej słyszeć i widzieć w naszym kraju. Totalne TrendzOut.