W Polsce mamy do czynienia z dwiema tendencjami. Trendsetterzy i ludzie określający siebie jako cool stołują się w barach mlecznych, przybytkach postPRLowskich lub na drugim biegunie w Barach Sushi.

Popularne warszawskie Przekąski Zakąski, czy krakowski Endzior na Kazimierzu są równie pożądane co najbardziej wyrafinowane przysmaki japońskiej kuchni mieszczące się na Nowogrodzkiej, Kruczej czy Moliera w Stolicy. Zapotrzebowanie na SUSHI zwiększyło się tak bardzo ze dostrzegamy coraz więcej mrożonek z tą wymagająca przecież świeżości potrawą. Mrożonki są bardzo różnorodne. Od tych dostępnych w sieci Piotr i Paweł o wątpliwej jakości, aż po zjadliwe przysmaki do kupienia w różnych Centrach Handlowych. Ale Sushi z Mikrofali ? O co w tym chodzi ? Przecież to danie jemy zimne ?
Daleko nam jeszcze do wyrafinowania innych narodów. W Hiszpanii rekordem popularności cieszy się miejsce które przypomina laboratorium. Tworzone są tam unikalne dania np. z szyszek, które przerabia się na mus, dzięki najnowszej technice. Każde danie jest oryginalne i niepowtarzalne. W kuchni prowadzi się dokumentację techniczną niczym w najnowocześniejszych placówkach badawczych czy agencjach reklamowych... A u nas przaśnie i wtórnie...