Ekspertom opadły szczęki z wrażenia! Piękne ferrari Steve'a McQueena poszło za kosmiczne pieniądze. Anonimowy kolekcjoner zapłacił miliony przez… telefon. Siła ikony jest wielka.

Znawcy spodziewali się dostać od 800 tys. do 1,2 mln dolarów. Wynik licytacji przerósł najśmielsze oczekiwania. Tajemniczy nowy właściciel przebił konkurentów i wyłożył dokładnie 2,31 mln dolarów (6,6 mln zł). Co dostał w zamian?

Prawdziwą perłę światowej motoryzacji. Ekskluzywne ferrari 250 GT berlinetta lusso błyszczy ciemnobrązowym metalicznym lakierem. Kabina to beżowa skórą od amerykańskiej firmy Otto Zipper Motors. No i te szprychowe felgi Borrani. Samochód napędza 250-konna, 3-litrowa V-dwunastka. Tylko zazdrościć...

Specjalnie na otarcie łez dla pokonanych i marzycieli mamy galeri z pięknym oldtimerem. Warto choć przez chwilę poczuć się jak jeden z największych twardzieli z Hollywood.