Toyota, która od lat lansuje modę na samochody hybrydowe stając się liderem tego segmentu rynku rozpoczyna kolejną rewolucję.

Co najbardziej zadziwia nie jest to rewolucja prowadzona w laboratoriach czy dolinie krzemowej. To realna zmiana, która wpływa na oblicze współczesnego świata i kolejny gwóźdź do trumny polityki Putina, wszelkiej maści szejków i potentatów z Teksasu.

Toyota wprowadza produkcyjny model hybrydowego sedana, nazwany Mirai.

Oficjalnie pojazd zadebiutuje podczas LA Auto Show 2014. Nieoficjalnie Japończycy przedstawili ten przełomowy samochód już teraz.

Mirai został zaprezentowany przez samego Akio Toyoda, Prezesa firmy.

Samochód oferuje zasięg do 700 kilometrów na jednym zbiorniku, a tankowanie trwa około trzech minut.

Pierwszą setkę osiągniemy w 10 sekund, a prędkość maksymalna oferowana przez tego zgrabnego, designerskiego sedana to 160 km / h.

Co więcej emisja spalin jest zerowa. Toyota emituje jedynie parę wodną.

Pierwsze stacje do tankowania wodorowej Toyoty powstaną w USA (Nowy Jorku, New Jersey, Massachusetts, Connecticut i Rhode Island).

W Europie rewolucyjne paliwa będą dostępne w Niemczech, Danii, Italii i Wielkiej Brytanii.

Pierwsza tego typu stacja u naszych zachodnich sąsiadów jest ulokowana w uniwersyteckim Freiburgu, mieście które promuje eko trendy i stawia na wszystko co pochodzi z naturalnych źródeł energii.

Na rynku europejskim pojazd będzie oferowany jako Toyota FCV.

Liczymy na to, że Polska będzie jednym z pierwszych Państw do których dotrze rewolucja.

Co więcej od rządzących domagamy się dopłat na zakup tego modelu.

Zakup wodorowej Toyoty to wręcz patriotyczny obowiązek. Nie dość, że uderzamy w reżim Putina i wszelkiej maści pseudopolityków, a raczej żałosnych kacyków zapatrzonych w XIX i XX-wieczne standardy to realnie przyczyniamy się do poprawy środowiska i modernizacji naszego kraju, która czy to się podoba rządzącym czy nie musi być liderem nowych źródeł energii.

Zachęcamy do zapoznania się z video, które przybliżają wodorowy model Toyoty.