Nie samym powietrzem człowiek żyje, tak jak nie samym powietrzem napędzane jest to małe, ekologiczne autko. OneCat to dziecko francuskiej firmy MDI oraz hinduskiego koncernu motoryzacyjnego „TATA”.
Koncepcja samochodu który docelowo ma służyć prawdopodobnie jako miejskie taxówki, może nie zachwyca swoim wyglądem, ale na pewno spełnia swoją rolę. Dzięki sprężonemu powietrzu i bio-paliwom, autko pali jedynie 2 litry na 100 km. Emisja NO spadła do zera a CO2 trzykrotnie. Prędkość maksymalna tego modelu wacha się pomiędzy 90 a 110 km/h, zabiera 3 do 6 osób i ma niemały bo 120 l. bagażnik. Cena tego autka przyszłości nie jest jeszcze wiadoma, ma wynosić pomiędzy 3,5 do 5,3 tys. Euro. Wersji OneCata jest kilka, jedna z ciekawszych pod względem design jest MiniCat, którego cena będzie wyższa tj. 9,2 tys. Euro.
Ciekawe czy tak ekonomiczne i ekologiczne pojazdy wyprą stare taxówki? Może nie są piękne, ale czy w transporcie publicznym chodzi o piękno, czy raczej funkcjonalność i ekonomie właśnie?