Nowe Porsche to nawiązanie do legendy modelu Targa. Cała seria 911 zawiera w sobie historyczną ciągłość. Stylizacyjnie to ewolucja tej samej koncepcji. Silnik bokser umieszczony z tyłu. Optymalizacja rozkładu masy. Dopracowane do perfekcji właściwości jezdne i układ kierowniczy.

Co jakiś czas wracają stylistyczne nawiązania do kultowych modeli. Tak stało się i tym razem. Targa łączy nas ze wspomnieniem modelu z lat 70, który wyróżniał zdejmowalny dach.

Tym razem od możliwości delektowania się radością posiadania czegoś na wzór kabrioletu dzieli nas zaledwie jeden guzik. Jeżeli mamy gorszą aurę, samochód staje się pełnokrwistym coupe. Zadziwia sztywność nadwozia. Tylko inżynierom Porsche może udać się to, co pozornie niemożliwe. Stworzenie modelu pozbawionego dachu, który jest tak zwarty i pewny podczas jazdy.

Szczegóły techniczne podajemy jedynie dla formalności.

Na pokładzie znajdziemy silnik typu bokser o pojemności 3,4 l, który produkuje 350 KM.

Dwusprzęgłowa skrzynia i pakiet Sport Chrono pozwalają osiągnąć 100 km/h w 4,8 s i rozpędzić się do prędkości 282 km/h.

Mocniejsza Targa 4S to silnik 3,8 l o mocy 400 KM. Do stu kilometrów rozpędza się w 4,4 s, osiągając 296 km/h. Model 4S oferuje napęd na 4 koła.

Samochód, który pasuje do indywidualistów i neurotyków pokroju Hanka Moody, głównego bohatera serialu Californication.