Skonstuowana z 3500 elementów, połaczona 4900 śrubami, wznosząca się 34 metry nad ziemią rzeźba została zamówiona przez firmę Land Rover. Projekt powstał jako element Fesiwalu Prędkości. Małe brytyjskie miasteczko Goodwood, organizator Festival of Speed, już po raz szesnasty zamieniło się w motoryzacyjne centrum wszechświata. Wracając do rzeźby, czy ktoś z Was obok walorów artystycznych widzi głębszy sens tej realizacji? Czy wobec kryzysu paliwowego jedym miejscem, gdzie będziemy mogli zobaczyć SUV będą za klika lat muzea...?