Projektant Iman Maghsoudi wierzy, że w przyszłości jazda samochodem sprowadzi się do operowania pokładkowym komputerem. Nawet osiągając prędkość 200km/h, rola kierowca zostanie sprowadzona do obsługi bardzo prostych aplikacji zainstalowanych na pokładzie samochodu. Odpalamy komputer i ruszamy w miasto.

Monza od Ferrari przeznaczony jest głównie do szybkiej jazdy, ale został skonstruowany tak, aby jeździć z dużymi prędkościami bez udziału człowieka. „Autopilot” ma całkowitą kontrolę na podjazem. I można mu zaufać!

Czy to właśnie takimi samochodami i motocyklami będą jeździli bogacze już za kilka lat? A może ta wizja stanie się wkrótce dostępna dla wszystkich?