Tegoroczna wystawa samochodowa New York Auto Show zachwyciła mnogością premier.

Esencja brytyjskiego luksusu, która choć przejęta przez indyjski koncern Tata nie zatraciła charakteru. Marka Range Rover rzuciła nas na kolana przedłużoną wersją ekskluzywnego SUVa.

To Range Rover SV Autobiography.

Pod maską znajduje się jedyny słuszny silnik V8 wzmocniony turbosprężarką. Moc 493 koni mechanicznych w zupełności wystarczy, aby aksamitnie przemieszczać się z opery do biura i czasem wyskoczyć do podmiejskiej rezydencji lub na golfa. Również konieczność weekendowego wypadu autostradą z Warszawy do Berlina nie sprawi nam trudności.

Samochód to efekt prac inżynierów z SVO, która dla marki Range Rover jest odpowiednikiem AMG poprawiającej samochody Mercedes-Benz.

To pierwszy Range Rover w historii, którego karoseria jest pomalowana w dwóch różnych kolorach.

Czerń i szarość idealnie korespondują z luksusowym wnętrzem wykończonym jasną skórą. Zwróćcie uwagę na niezwykle wygodne, wyposażone w podnóżek tylne fotele, które zamieniają terenowego SUVa, w jedną z najbardziej komfortowych limuzyn na rynku.

Skóra Windsor, którą ręcznie obszyto fotele doskonale współgra z aluminium i drewnem.

5 litrowy silnik to nie tylko 493 KM mocy, ale i genialny moment obrotowy 680 Nm, który docenimy szczególnie w terenie.

Czy istnieje inny tak luksusowy samochód, którym dotrzemy w dowolne miejsce otoczeni wzornictwem godnym hotelu Ritz Carlton ?

Przyjemność z jazdy potęguje wykonana w Niemczech skrzynia marki ZF. Osiem biegów w automacie harmonizuje z doładowanym V8. To optymalne połączenie.

Samochód dla spadkobierców fortun. Nowobogackim nie wypada epatować, aż takim luksusem. Na to trzeba zasłużyć utrzymaniem rodzinnej fortuny przez co najmniej sto lat.

Najbardziej ekskluzywny i luksusowy SUV o właściwościach terenówki i wykończeniu godnym Maybacha. Rekomendacja trendz.pl

Video: