Powiem szczerze Porsche Carrera nie ma sobie równych. Żaden inny samochód nie wywołuje we mnie nieustannej fascynacji, która ma miejsce od wielu lat.

Jako nastolatek pierwszy raz widziałem Carrerę w Wiedniu i od tego czasu ten samochód pozostaje jedynym, na który zwracam uwagę. No, może oprócz Infiniti, które również skradło moje serce.
Żadne Lambo, Ferrari czy innowacyjna Tesla nie są w stanie wyzwolić we mnie tej chemii, która pojawia się, gdy widzę Carrerę.

Już sam jej wygląd poprawia mi nastrój i wyprowadza z największej nawet depresji.
Podobnie jest z nowym GTS. Chociaż w zupełności wystarcza mi podstawowa wersja modelu 911, Carrera GTS zdaje się być optymalną propozycją.

Model zapełnia przestrzeń między modelem S a 911 w wersji GT3.

Silnik, który oferuje 430 KM, pakiet Sport Chrono, aktywne amortyzatory PASM i przyspieszenie 3,8 sekund do stu kilometrów, zdają się tworzyć idealny miks, będący swoistą syntezą wszystkiego co w Porsche najlepsze.
GTS to zarówno modele coupe, jak i cabrio. Znajdziemy w nich standardowe reflektory bi-ksenonowe, sportowy wydech czy wyraźnie poszerzone nadkola tylne. W środku będziemy się raczyć najwyższej klasy skórą i alcantarą. Synteza motoryzacji.

Samochód niedościgniony. Istota branży. Rekomendacja trendz.pl od zawsze i na zawsze.

Video: