Każdemu dobrze znana jest marka BMW- producenta samochodów klasy premium z Bawarii. Samochody tej marki cieszą się niezwykłą popularnością (mimo swojej ceny), głównie za sprawą wysokiej innowacyjności, bezawaryjności i przede wszystkim designu.

Mógłbym w nieskończoność wymieniać samochody BMW, które po prostu urzekają wyglądem - seria 6, seria 3 w wersji coupe, czy ostatecznie bardzo agresywne i "brutalne" wręcz X6. Jedynym samochodem, który zupełnie mi nie "podchodzi" jest wersja GT serii 5, ale nie o tym teraz.

 

Przejdźmy do rzeczy, która "kręci" i podnosi poziom podniecenia i adrenaliny każdemu fanowi motoryzacji. Chodzi oczywiście o serię M. M-power, to doskonale wszystkim znana seria samochodów, które charakteryzują się mocniejszym silnikiem, lepszymi osiągami oraz agresywniejszym, usportowionym designem w porównaniu ze swoimi zwykłymi pierwowzorami, nie opatrzonymi emblematem "M".

Premierze każdego z samochodów tej serii towarzyszą niesamowite emocje. Entuzjaści prześcigają się w spekulacjach, każdy chce zdobyć zdjęcie wersji koncepcyjnej, aż wreszcie nadchodzi ten moment- odsłonięcie ostatecznej wersji modelu.

Nowe BMW M5 jest według mnie, najładniejszą piątką opatrzoną M-ką. Ma aerodynamiczą linię, jest dość szeroka i "spłaszczona", co uwydatnia jej sportowe cechy. Jeśli chodzi o parametry techniczne, to pod maską drzemie 8-cylindrowy silnik o pojemności 4.4litra z pakietem M Twin Power Turbo, który osiąga moc 560 KM. To natomiast pozwala zobaczyć pierwszą setkę na zegarze już po 4.4 sekundy. Na kolejną trzeba czekać jedynie 8.6 sekundy.

Podczas przeprowadzonych ostatnio przejazdów nowa m5 z kierowcą testowym BMW miała osiągnąć czas na poziomie 7:55- informuje portal Fastestlaps.com. Jeżeli okazałoby się to w 100% prawdą, to byłoby fantastyczne osiągnięcie. Głównie dlatego, że zapewniłaby M-Piątce 70-tą pozycję w rankingu aut fabrycznych. Oznacza to mniej więcej tyle, że zaledwie w sekundę szybciej tor pokonało Ferrari 430 i gorszy czas uzyskało Porsche 911 Turbo!!

 


 

Z nowinek samochód posiada aktywny dyferencjał "M", który rozkłada energię na tylne koła, co stabilizuje samochód podczas bardzo dynamicznych zmian pasa ruchu oraz podczas zwiększania prędkości na zakrętach.

Według mnie jest to właśnie ta M5, którą warto mieć. Dynamiczna, nowoczesna i śliczna. Zresztą, oceńcie sami- jest już dostępna oficjalna reklama nowiutkiego sedana, którą zamieszczam poniżej. Myślę, że przypadnie Wam do gustu.