Nissan Titan obok modelu Toyota Tundra, nawiązuje realną rywalizację na rynku gigantycznych pickupów, które są ulubionymi pojazdami Amerykanów.

Dominuje Ford z modelem F-150, mocną pozycję ma RAM, który został wyodrębniony z firmy Dodge i Chevrolet Silverado.

Azjatycka konkurencja oferuje zbliżone wizualnie modele, które są projektowane w Stanach.

Kto lepiej niż mieszkańcy Teksasu może wiedzieć jak ma wyglądać pojemnik na Colę czy przyciski na konsoli rasowego pickupa.

Nissan Titan Warrior to odpowiedź na zapotrzebowanie konserwatywnych kowbojów. Samochód, który stanowi egzemplifikację ich potrzeb i dość oryginalnych, z perspektywy Europejczyka marzeń sennych.

Bazą dla Wojownika jest model Titan XD. Ramę postawiono na 37-calowych aluminiowych, co tu dużo mówić ostentacyjnych felgach w kolorze matowym i ekstremalnych oponach, które poradzą sobie nie tylko z atakiem zimy w Polsce, ale również ciężarem wielbicieli największych porcji dań na świecie, których istotne natężenie występuje w Ameryce Północnej.

Wysokość samochodu zwiększono o trzy cale. Wygląd wnętrza i elementy nadwozia mają kojarzyć się z robotami, rodem z jankeskich komiksów.

Mieszkaniec Mediolanu czy Monachium nazwie ten styl motoryzacyjną pornografią. Dla noszących kowbojskie kapelusze wielbicieli pickupów to szczyt dobrego gustu i wyrafinowania.

Muskularny i futurystyczny samochód napędza jedyny słuszny silnik V8 o pojemności 5 litra. To pojazd marzeń dla polityków partii rządzącej Polską, którzy gardzą ekotrendami, ochoczo dogadując się na kolejne dostawy ropy z Rosji.

Rasowy charakter Nissana podkreśla wydech i charakterystyczne światła LED oraz ostentacyjny przedni grill i unikalne osłony.

W środku wyposażenie na miarę modnego SUVa. Nie zabrakło tu multimediów, systemów bezpieczeństwa czy otoczonego klapką przycisku START / STOP.

Całość wygląda na wariant produkcyjny. Pozycja obowiązkowa dla tych, którzy preferują hamburgery ponad modne Bento i zupy Ramen.