Oglądając imponujące AMG GT S, miałem wrażenie, że ilość zapożyczeń z Porsche 911 jest zastanawiająca.

To samo wrażenie towarzyszy analizie nowego SUVa Mercedesa, modelu GLE coupe.

Z jednej strony to niezwykle dobrze narysowany samochód, który podąża słuszną ścieżką odmładzania wizerunku marki, z drugiej skojarzenie z BMW X6 czy mniejszym X4 jest oczywistą, jak mawia klasyk gatunku Jarosław Polskę Zbaw, oczywistością.

Czy Mercedes podąża śladem producentów z Chin, kopiując swoją konkurencję ? Czy po prostu ilość nowych segmentów na rynku, w którą wkrada się BMW i Audi są tak duże, że marketingowcy z Mercedesa nie chcą odkrywać Ameryki, podążając wyznaczonymi już ścieżkami ?

Odpowiedź nie ma większego znaczenia, gdyż zarówno w wypadku GT S, jak również poczciwego GLE mamy do czynienia ze znakomitymi samochodami.

Powstał wszechstronny, designerski SUV ze znakomitym napędem 4x4 i równie dobrymi silnikami.

Jakość wykonania pozostaje na najwyższym poziomie, nawiązując do stylistyki nowych modeli marki.

GLE występuje w wersjach napędzanych olejem napędowym lub etyliną. Benzynowy silnik V6 biturbo oferuje nam moc w przedziale 258 do 367 koni mechanicznych w zależności od wersji.

Rekomendujemy 9-biegową skrzynię automatyczną G-Tronic, która w połączeniu z napędem na 4 koła, zwanym 4MATIC, oferuje optymalne właściwości jezdne.

Model jest również dostępny w wersji 450 AMG, która rzuca na kolana o wiele droższe samochody. Przykładem niech będzie zwykła klasa A, która w wersji AMG nie dość, że jest niezwykle konkurencyjna cenowo, to jeszcze oferuje radość z jazdy niedostępną dla hot hatchy oferowanych w podobnym budżecie.

Pomimo nawiązań do X6 i pewnego poczucia wtórności rekomendacja trendz.pl.