INFINITI ma jedną wadę, która z czasem przerodzi się w zaletę. Nazwa nie jest tak rozpoznawalna jak BMW czy Audi.

W zalewie niemieckich samochodów warto zainteresować się kultową japońską marką.

Infiniti to samochód, który na dzień dobry podkreśli naszą oryginalność. Jeżeli mamy dosyć popularnych marek i szukamy oryginalnej i ekskluzywnej propozycji, to samochód dla nas.

Dla mnie pierwsza wizyta w salonie Infiniti była szokiem.

Jestem rozczarowany poziomem obsługi w salonach Mercedes. Niezwykle pozytywnie doświadczony wizytą w BMW. Dość neutralnie obieram jakość obsługi w Lexusie czy Jaguarze. Infiniti oferuje niespotykany wcześniej standard.

Salon jest designerskim doświadczeniem, które działa na wszystkie zmysły. Od wizualnych aż po estetyczne. Taka właśnie jest marka Infiniti. Design, przy którym najnowsze BMW wydają się toporne, jakość wyposażenia, przy której standardowy Jaguar jest samochodem dla ludu i unikalna wartość dodana, którą jest oryginalność. Te cechy powodują, że Infiniti staje się najbardziej pożądaną marką w segmencie samochodów Premium.

Infiniti M osiąga wyżyny w zakresie parametrów jezdnych i poziomu wykończenia. Deska rozdzielcza, użyte w środku materiały czy zapachy olejków eterycznych izolują nas od rzeczywistości. Samochód staje się naszą Oazą. Może pełnić funkcję drogowego SPA. Może jednak równe szybko zamienić się w prawdziwego demona.

Infiniti M oferowane jest z unikalną platformą front mid-ship i napędem na tylne koła Rear Wheel Drive. To zapewnia idealną wprost precyzję w prowadzeniu. Komfort wnętrza gwarantują system redukcji hałasu, podwójne szyby czy klimatyzacja „Forest Air”.

O gustach się nie dyskutuje. Sylwetka Infiniti M zdaniem projektantów współpracujących z Trendz.pl to wyżyny samochodowego designu. Pełno tu inspiracji Dalekim Wschodem i unikalności. Tego samochodu nie pomylicie z żadnym innym. Będzie śnił się wam po nocach. To pierwszy od lat samochód, który wywołuje we mnie estetyczne doznania, których doświadczam przy okazji każdej premiery Porsche Carrera.

Nie będę wspominał o takich detalach jak Dynamiczna Tarcza Bezpieczeństwa czy pierwszy na świecie system eliminacji martwego pola. Nie warto mówić o tak oczywistych gadżetach jak wspomaganie kontroli dystansu, system ostrzegania przed kolizjami z przodu czy inteligentne wspomaganie hamowania.

Nie warto zajmować się najlepszym z możliwych nagłośnieniem Bose czy silnikiem hybrydowym z 7-biegową przekładnią automatyczną. Nie wspominamy o tym, że wersja hybrydowa spala zaledwie 7 litrów na 100 kilometrów i do 100 kilometrów rozpędza się w jedyne 5,5 sekundy.

To wszystko detale, o których nie rozmawiają gentlemani. Infiniti to samochód, który kupujemy po pierwszym spojrzeniu. Rozkochuje nas na wszystkich poziomach, poprzez wszystkie zmysły. Design, jakość wykończenia, parametry. Ideał.

Czy w waszym otoczeniu jest ktoś, kto jeździ Infiniti ? Czy jest architektem ? Czy kochającym życie multimilionerem inwestującym w nowe źródła energii ?

autor: rdkns