Q7 to jeden z tych modeli samochodów, które starzeją się niezwykle powoli.

Podobna sytuacja ma miejsce z największym SUVem VOLVO, czyli modelem XC90, którego nowa generacja trafiła na rynek po kilkunastu latach produkcji pierwszej generacji.

Największe z obecnie produkowanych Audi w nowej wersji wydaje się nieco mniejsze.

Rzeczywiście rozmiary zewnętrzne nieco się skróciły, miejsca w kabinie jest jednak więcej.

Nowe Q7 jest znacznie lżejsze od poprzedniej generacji. Wygląda jak przystało na Audi, minimalistycznie i nowocześnie. Innowacyjność podkreślają lampy wykonane w technologii Matrix LED.

Deska rozdzielcza przypomina najnowsze rozwiązanie znane z modelu Audi TT, jest całkowicie cyfrowa.

Niższa waga w stosunku do pierwszej generacji Q7 to zasługa licznych komponentów z włókna węglowego.

Największe zaskoczenie czeka nas jednak pod maską. Audi proponuje hybrydę silnika Diesla z motorem elektrycznym. Sześciocylindrowa jednostka sprzężona z legendarnym napędem Quattro pozwala na zaskakującą radość z jazdy, czyniąc nową Q7 jednym z najciekawszych średnich SUVów na rynku.

Mówiąc średnich, mamy na myśli Stany Zjednoczone, w Europie Q7 to zdecydowanie duży SUV.

Hybrydowy e-tron oferuje 373 konie mechaniczne, które mają zadowolić się symbolicznym zużyciem paliwa na poziomie 1,7 litra / 100 kilometrów.

Co więcej, Q7 może przejechać aż 56 km, jedynie posiłkując się motorem elektrycznym. To w zupełności wystarcza na dojazd do pracy czy zawiezienie dzieci do szkoły. Czyli w ciągu tygodnia Q7 jest praktycznie bez kosztowy, a w weekendy możemy cieszyć się klasycznym, napędzanym ropą motorem, spalając jedynie symboliczne ilości paliwa. Brzmi interesująco. Należy pamiętać jednak, że Niemcy nie mają takiego doświadczenia jak Japończycy w produkcji hybryd i dopiero praktyka pokaże, jak wyglądają realne parametry i czy nie pojawią się kłopoty techniczne. Póki co Toyota oraz Lexus w kategorii hybryd są bezkonkurencyjni. Ich jednostki są praktycznie bezawaryjne. Czy tak samo będzie w przypadku producenta z Ingolstadt ?

Nowe Audi Q7 wygląda lepiej niż poprzednik. U niejednego miłośnika motoryzacji prosto zarysowane linie i matriksowe ledy wywołają szybsze bicie serca. Do tego niezwykle nowoczesne, pełne cyfrowych gadżetów wnętrze, którego poziom wykonania należy do najwyższych w klasie.

Deska rozdzielcza to sporych rozmiarów ekran TFT (12,3 cala) i dopracowany w każdym szczególe system MMI. Multimedia napędza czterordzeniowy procesor T30 wyposażony w kartę graficzną nVidia.  Jakość oferowanej grafiki zdaje się nie mieć sobie równych na rynku. Należy pamiętać, że Audi każe sobie jednak słono płacić za każdy dodatek, co powoduje, że coraz więcej klientów trafia do salonów marek Lexus i Infiniti. Czy nowa Q7 już w wersji podstawowej będzie dobrze wyposażona ? Poinformujemy Państwa niebawem, jak wygląda cennik nowej Q7-ki. Z całą pewnością to jeden z najlepiej zapowiadających się SUVów na rynku. Rekomendacja trendz.pl