Podczas tegorocznych targów NAIAS 2015 Ford pokazał, że rozdaje karty we współczesnej motoryzacji.

Nie dość, że możemy zamawiać dopracowany w każdym szczególe kultowy model Mustang nowej generacji z kultowym V8 lub ekonomicznym silnikiem EcoBoost, to jeszcze na rynek trafia trzecia generacja największej legendy marki, model GT.

Przypomnijmy, GT to niegdyś ulubiony samochód pewnego znanego brytyjskiego prezentera o fizjonomii małpy.

Jeżeli jesteście fanami Top Gear, z całą pewnością pamiętacie jego zmagania z drugą generacją GT i bezgraniczną miłość, którą obdarzył ten model.

Piękny, paliwożerny i niepraktyczny samochód zmienił się w jeszcze piękniejszy, nieco bardziej praktyczny i całkiem ekonomiczny. Wszystko za sprawą niezwykle lekkiego nadwozia z włókna węglowego i silnika EcoBoost, który ogranicza zużycie paliwa jak tylko może.

Dla purystów w amerykańskich samochodach jedyną słuszną jednostką jest klasyczne V8. Czy jednak V6 z technologią EcoBoost, generujące 600 koni mechanicznych, naprawdę nie wystarcza ? Czy brzmienie jest istotniejsze od zużycia paliwa i definiuje radość z jazdy ?

Nowy GT wyposażony w EcoBoost daje radę. Dwusprzęgłowa skrzynia biegów zmienia przełożenia niezauważalnie. Spalanie może być kontrolowane, czyniąc z tego samochodu użyteczną zabawkę na weekendy, nie wymagającą wizyty na każdej mijanej stacji.

FORD zaprezentował realną alternatywę dla Ferrari. Legenda GT przyciągnie fanów rasowej, męskiej, amerykańskiej motoryzacji do salonów. Czy samochód trafi na europejskie rynki ? Silnik EcoBoost zapowiada, że tak zapewne się stanie. Czekamy na wersje produkcyjne tego super samochodu. Jesteśmy zachwyceni jego bryłą i aerodynamiką. Póki co rekomendacja trendz.pl