Ferrari nie odpuszcza. Nowy model Ferrari FXX K to kontynuacja drogi zainicjowanej przez Ferrari LaFerrari.

Samochód z napędem hybrydowym przenosi świat sportowych pojazdów marzeń w XXI wiek.

Supersamochód włoskich geniuszy z Maranello zostanie oficjalnie zaprezentowany podczas finału wyścigu na torze Yas Marina w Abu Dhabi.

To samochód na który z całą pewnością stać szejków i rosnące grono miliarderów z Chin, Australii czy USA.

Klientela w Rosji z przyczyn oczywistych się skurczyła, nie zraża to jednak Włochów, którzy z optymizmem postrzegają przyszłość supersamochodów. Co ciekawe, inżynierowie z Ferrari wdrażają proekologiczne rozwiązania, które wydawały się być niedostępne dla paliwożernych bolidów. Okazuje się, że jest inaczej i charakter samochodu nie musi mieć związku z ekonomią i poszanowaniem środowiska. Jako pierwsza udowodniła to rzecz jasna amerykańska Tesla. Włosi podążają jej śladami, dokładając emocje i legendę, która nie ma sobie równych.

XX w nazwie oznacza udział technologii KERS, która polega na odzyskiwaniu energii w procesie napędzania pojazdu, która ma służyć zwiększaniu możliwości jazdy na torze i poprawie ogólnych wrażeń z jazdy.

FXX wyposażono w silnik V12, który oferuje 860 koni mechanicznych. Do tego dochodzi 190 koni generowanych przez jednostkę elektryczną. Łączna moc nowego Ferrari to 1050 koni.

Moment obrotowy to kosmiczne 900 Nm. Biorąc pod uwagę niezwykle lekką konstrukcję, pomimo użycia baterii, to Ferrari, które może nie mieć sobie równych.

Czekamy na wersję produkcyjną i pierwsze testy. Sama wizualizacja tego modelu powoduje szybsze bicie serca. Ferrari podąża słuszną i jedyną drogą. Synergia proekologicznych innowacji i supersportowych osiągów plus najlepszy na świecie design. Rekomendacja trendz.pl