Przyznam szczerze, że prasowe doniesienia na temat nowych modeli DS firmy Citroen nie wywoływały we mnie szybszego bicia serca. Wszystko zmieniło się wczoraj. Postanowiłem zapoznać się z nowościami marki CITROEN, udając się do ich salonu. W środku olśniły mnie trzy modele. DS3, DS4 i w szczególny sposób DS5. Jakość wykonania. Detale. Atmosfera unikalności i czynnik X, który oferuje Citroen. Tak, od wczoraj jestem fanem francuskiej motoryzacji.

Model, który chcę Wam przybliżyć to edycja specjalna modelu DS3. Przyznam szczerze, że sądziłem, że DS3 to designerska wersja znakomitego swoją drogą C3. (Przy okazji spróbujcie zamówić poczciwe C3 teraz. To graniczy z cudem. Francuzi strajkują. A ten samochód jest niezwykle pożądany).

Myliłem się. DS3 to zupełnie inne zawieszenie i charakterystyka pracy silnika. Jakość wykonania rzuca na kolana. Samochód wciąga niczym produkty Apple. Design to furtka do świata Citroena. Świata niezwykłej tradycji. Tradycji najbardziej innowacyjnych produkowanych masowo pojazdów na ziemi. Pamiętacie test C6, w którym Clarkson detronizuje BMW ?

Wersja DS3 Cabrio L'Uomo Vogue w szczególny sposób ucieszy fanów mody. To pojazd, który z cała pewnością można nazwać designerskim. I nie jest to w żaden sposób negatywny stygmat dla marki. To jej atut. Pojazd zadebiutował podczas Milan Fashion Week. DS3 w tej wersji wyróżnia charakterystyczny matowy, szary lakier. Dach wykonany z płótna zdobiony modnym nadrukiem i laserowo grawerowane emblematy DS3.

Stylowy hatchback nie jest dostępny dla każdego. Ma on zostać sprzedany w jednej sztuce. Pieniądze z transakcji mają zasilić Światową Organizację Zdrowia. Citroen podąża właściwą drogą. Odzyskuje kultowy status. Już niedługo przybliżymy kolejne modele DS.