Czy Chevrolet Corvette w wersji Grand Sport to rasowy supersamochód czy esencja kiczu i amerykańskiej ostentacji ?

Pod maską pracuje imponujący silnik V8 o pojemności 6,2 litra.

Jednostka oferuje 460 koni mechanicznych i przyspieszenie na poziomie 3,6 sekund do stu kilometrów.

To najmocniejszy silnik w historii "Vette".

Rasowy dźwięk z imponujących czterech rur zapiera dech w piersiach.

Za przeniesienie napędu odpowiada 7-biegowy "manual" lub 8-biegowa skrzynia automatyczna z charakterystycznymi łopatkami.

Model to czwarta generacja legendy, która rozpoczęła się w 1963 roku.

Pierwotna Corvette była oferowana z silnikiem V8 o pojemności 6,2 litra. To kultowy "small block".

Kolejne wersje pochodziły z 1996 i 2010 roku. To samochody kolekcjonerskie w które warto zainwestować. Ich ceny będą wzrastać.

Najnowszy model to nie tylko unikalny wydech. To również agresywny design karoserii z charakterystycznymi motywami.

Zwróćmy uwagę na błotnik, oryginalne kolory czy felgi.

Amerykański "supersamochód" jest dostępny w jednym z sześciu wersji kolorystycznych. Nie zabrakło charakterystycznych pasów w pięciu kolorach.

Szczególnie polecamy wersję w unikalnym kolorze nadwozia Watkins Glen Grey z charakterystycznymi pasami "Satin Black".

Do tego obowiązkowe hamulce ceramiczne i opony Michelin Sport Cup 2, które podkreślają rasowy charakter modelu.

Całość wieńczy pakiet aerodynamiczny z włókna węglowego.

Corvette Grand Sport na 2017 rok wyróżnia dedykowane wnętrze.

Czekają na nas zbyt wysoko zlokalizowane i za krótkie siedziska oraz charakterystyczne motywy dla kultowego modelu "Vette".

Do tego niezłe multimedia i bardzo źle wyglądająca kierownica, choć warto dodać, że sam układ kierowniczy dopracowano i przybliżono do europejskich standardów. Nową Corvette w końcu poszalejemy na torze.

Samochód, który jest rasowym wytworem kowbojów. Daleko mu do wyrafinowania i ucywilizowania nowego Forda Mustanga. Propozycja dla rozkochanych w hamburgerach i amerykańskim stylu życia.

Supersamochód, który nadal razi kiczowatą formą, ale oferuje emocje godne Ferrari lub Lambo. Rekomendacja trendz.pl