Chevrolet Camaro to propozycja dla twardzieli. Samochód nawiązuje do kultowego oldtimera, przebranego w drapieżny i ultranowoczesny design.

Kupując nowy samochód, najczęściej kierujemy się emocjami. Funkcjonalność, parametry jezdne, czy ekonomia najczęściej odchodzą na dalszy plan. Kupując Camaro, stajemy się częścią ekskluzywnej rodziny fanów amerykańskiej legendy. Podkreślamy naszą przynależność do klanu ultramaniaków motoryzacji, w których żyłach płynie benzyna.

Chevrolet Camaro to jeden z tych samochodów, który nie pozwala zasypiać w nocy i każe nam wydawać całą pensję na paliwo, niezależnie od całkowitej irracjonalności takiej postawy.

Klasyczne Muscle Cars z lat 50-tych to mocne widlaste silniki V12, słabe parametry jezdne i potężna, przepełniona chromami bryła.

Klasyczne samochody dla twardzieli produkowano w Detroit w czasach świetności miasta. Muscle Cars oferowały takie legendy motoryzacji jak Buick, Chevrolet, Dodge, Mercury, Plymouth czy Pontiac.

Klasyczna linia nawiązywała do najlepszych propozycji włoskiego designu. Silnik był klasyczny i niezwykle mocny. Tego typu pojazdy straciły popularność w wyniku kryzysu paliwowego lat 70-tych i tak zostało, aż do połowy lat 90-tych.

To okres, w którym USA przeżywały prawdziwy renesans. Z jednej strony zachwyt nad nowymi technologiami, z drugiej przekonanie o tym, że ekonomia będzie rosła w nieskończoność.

Znowu wszyscy przestali przejmować się cenami paliw. Moment wykorzystał Ford wskrzeszając legendę. Na rynku zadebiutował Ford Mustang. Reinkarnacja kultowego Muscle Caru okazała się rynkowym sukcesem. Samochód nawiązywał do legendy i stał się kultowy.

W 2005 roku zadebiutowała piąta generacja modelu. To Mustang, który stanowił najmocniejsze nawiązanie do tradycji. Samochód od razu stał się obiektem marzeń fanów amerykańskiej klasyki motoryzacyjnej.

Camaro jest bardziej wyrafinowany niż Mustang. Jego design jest mniej ortodoksyjny i przez to bardziej nowoczesny.

Charakterystyczne ostre linie czynią go niezwykle atrakcyjnym wizualnie. Nie warto tu wspominać o takich szczegółach jak niewiarygodna prędkość, którą osiąga pojazd czy przyzwoite, jak na takie parametry spalanie.

Samochód oferuje 400 KM mocy. Silnik to klasyczne V8, które daje niezwykłą przyjemność z jazdy. To nie wypełniona elektroniką i turbosprężarkami ultranowoczesna jednostka, ale silnik pamiętający lata 50-te.

Wnętrze designersko jest bez zarzutu. Zdecydowanie poprawiła się jakość materiałów. Oczywiście daleko tu do finezji niemieckich czy nawet brytyjskich konkurentów. To samochód przeznaczony dla zupełnie innego odbiorcy. Tu nie chodzi o jakość wykonania czy użycie najnowszych technologii. Tu chodzi o klasyczne parametry jezdne, potężną moc i lans w amerykańskim stylu.

Nie jest to styl tak toporny jak w latach 80-tych. To styl, który przenosi legendę w świat designu i motoryzacji XXI wieku.

Unikalne coupe dla maniaków rasowej motoryzacji. Wersja zaprezentowana w 2012 roku celebruje 45. rocznicę Camaro. To godna forma świętowania debiutu rynkowego tego kultowego Muscle Caru.

Paradoksalnie kryzys w ekonomii nie zmniejsza zapotrzebowania na tak irracjonalne propozycje. Bogaci są jeszcze bogatsi, a biedniejsi... Wiadomo.