Przy projektowaniu tego auta pracowało 50 inżynierów przez 5 lat. Założenie było takie: 1000 koni mechanicznych i prędkość maksymalna - 400 km/h. Rezultat?

Bugatti Veyron w niewielkim stopniu przypomina swoich zacnych poprzedników.

Projektowanie polegało głównie na pokonaniu sił natury. Największym problemem przy tak wysokich prędkościach jest bowiem wiatr, który sprawia, że kierowca traci kontrolę nad pojazdem i przestaje widzieć trasę z powodu silnych wibracji. Producent zapewnia, że ten problem został rozwiązany, i że przejechanie boiska do piłki nożnej zajmie nie więcej, jak sekundę. Nadal samochodem.

Specjalnie dla Veyrona stworzono specjalną dwusprzęgłową skrzynię. Pod maską znajduje się również dziesięć potężnych wiatraków i szesnastocylindrowy silnik o pojemności 7993 cm sześciennych wyposażony dodatkowo w cztery turbosprężarki.


Na koniec ciekawostka: jest to nie tylko najszybsze auto świata, ale również najdroższe. Cenę jednego egzemplarza (!) szacuje się na 4 500 000 złotych.