North American Auto Show w Detroit 2015 to niezwykle udane targi motoryzacyjne.

Ilość premier w rozmaitych segmentach nie przestaje nas zaskakiwać.

Nie dość, że otrzymaliśmy samochody przeznaczone dla miłośników sportowych wrażeń, którzy przez lata nie byli rozpieszczani. Nie dość, że na rynek trafiają nowe, ekonomiczne “trucki”. To jeszcze dowartościowani zostali zwolennicy innowacji w stylu samochodów wodorowych czy wielbiciele modeli miejskich.

Nie rozczarowało również BMW. Impreza stała się okazją do zaprezentowania najnowszej generacji najmniejszego modelu koncernu z Monachium. To seria 1. BMW zachwyca spójnością całej, poszerzającej się przecież gamy modelowej. Niezależnie od wielkości beemki, którą wybierzemy, możemy delektować się mocnymi silnikami i napędem na 4 koła. Standardem dla większości modeli pozostaje napęd na tył, co powoduje, że motto marki, które brzmi radość z jazdy, odnosi się do niemal każdego samochodu oferowanego przez Bawarczyków.

Nie inaczej jest z nowym BMW serii 1. Choć to miejski hatchback, wygląda groźnie i agresywnie.

Znajdziemy zarówno wesję 3, jak i 5-drzwiową. Pod maskę trafiły zmodyfikowane silniki, które zużywają jeszcze mniej paliwa i emitują jeszcze mniej spalin, nie odbierając nam radości z jazdy.

Jednostki TwinPower Turbo, generujące 326 konii mechanicznych, sprzężone z napędem na tylną oś, to esencja BMW, którą znamy choćby z pierwszej generacji M3.

Zwróćmy uwagę na zmodyfikowany subtelnie design. Większa kratka nerek na grillu czy powiększone wloty powietrza potwierdzają, że seria 1 to rasowe BMW, którego właściciele nie muszą niczego udowadniać.

Płaskie reflektory wyposażone w technologię LED, przeprojektowane tylne światła czy lepsze wyposażenie standardowe podkreślają klasę premium małego BMW.

Nowe BMW już w wersji podstawowej wyposażono w automatyczną klimatyzację, czujnik deszczu i system iDrive. Konkurencja z Mercedes-Benz i Audi może cierpieć na bezsenność. Nowe BMW znowu kreuje trendy w klasie. Najlepszy nowy hatchback na rynku. Rekomendacja trendz.pl