M GMBH to kultowy, wewnętrzny tuner marki BMW.

M5 to samochód, który przyspieszał mój rytm serca 10 lat temu. Od tego czasu sporo się zmieniło. Wizyta w muzeum i centrum BMW nie wywołała w moim mózgu przypływu endorfin. Ten efekt uzyskałem podczas jazdy testowej nowym Fordem Focus RS.

Nie jestem fanem M5. Lubię lekkie hot hatche. Jeżeli BMW to wybieram nowe M2, choć mam świadomość statusu marki, legendy i jakości najbardziej sportowych limuzyn świata.

BMW w mojej przestrzeni mentalnej nie kojarzy się z moim ulubionym miastem Monachium, ale ambicją polskiej prowincji, dla której M5 to ostateczne potwierdzenie statusu i cel życia.

W Polsce kocham miasta z ich tęsknotą za innowacyjnością i coraz mniejszym dystansem do zachodnich metropolii. BMW w naszym kraju jest wpisane w kontekst, który mnie irytuje i subiektywnie nie mam na te samochody ochoty, podobnie jak nie mam ochoty na konfrontację z polską małomiasteczkową z jej Dulszczyzną, estetyką i lękami.

Tak czy inaczej nowe M5 to arcydzieło motoryzacji. Moc wzrosła do 600 KM, a maksymalny moment obrotowy to imponujące 700 Nm.

Całość uzupełnia dwusprzęgłowa skrzynia "Drivelogic". Sprint do 100 km zajmuje jedyne 3,9 sekundy.

Warto zwrócić uwagę na unikalne fotele, elementy z włókna węglowego czy listwę, która podkreśla limitowany charakter modelu. Na rynek trafi jedynie 200 egzemplarzy. Mamy do czynienia z gratką dla kolekcjonerów. Wartość M5 Competition Edition będzie z całą pewnością wzrastać wraz z upływem czasu.

Sercem kultowego w pewnych środowiskach M5 jest silnik V8 o pojemności 4,4 litra. To jednostka z dwiema turbinami w technologii "M TwinPower Turbo".

BMW w limitowanej wersji obniżono o 10 mm i wyposażono w poprawione sprężyny i amortyzatory.

Układ kierowniczy "Servotronic" jest bardziej bezpośredni niż w konwencjonalnym M5.

W trybie "Dynamic" to model, który jest stworzony do zabaw na torze.

100 egzemplarzy trafi na rynek w kolorze "Carbon Black Metallic". Pozostałe będą oferowane w barwie "Mineral White Metallic".

Limitowana wersja to również unikalne 20 calowe aluminiowe felgi i designerskie elementy podkreślające charakter M5, takie jak dyfuzor czy zdobienia bagażnika.

Wnętrze to arcydzieło motoryzacyjnego wzornictwa.

Wyrafinowane wykończenie ze skóry w kolorze "Merino Black" kontrastuje z białymi przeszyciami.

Przestrzenny dźwięk dostarcza zestaw audio firmy Bang & Olufsen o mocy 1200 W.

Nie zabrakło najlepszych multimediów na rynku i systemu HUD (Head-Up-Display).

Może czas wyleczyć się z fobii i polubić nową generację M5 ? Być może tak, ale póki co większe emocje za zdecydowanie mniejsze pieniądze oferuje Ford z nowym Focusem RS.