Druga edycja sportowego AUDI R8 z silnikiem V10 tożsamym do używanego w modelach Lamborghini, została zaprezentowana podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Genewie.

To dużo bardziej dopracowany, wyrafinowany, choć wizualnie bardzo zbliżony do poprzednika model. Pod maską pracuje silnik V10 generujący 610 koni mechanicznych.

Dostępna jest słabsza wersja oferująca jedynie 540 koni mechanicznych.

Pierwsze sto kilometrów na liczniku Audi pojawia się już po 3,2 sekundy. 200 km / h osiągniemy po 9,9 sekundy.

Maksymalna prędkość to 330 km / h. Silnik o pojemności 5,2 litra sprzężono z doskonałą, siedmiobiegową, dwusprzęgłową skrzynią S Tronic.

Spalanie benzyny jest o ponad 10 procent mniejsze niż w poprzedniej wersji. Poprawiono podwójny wtrysk paliwa i zoptymalizowano kanał indukcyjny.

Podwozie to legendarne quattro, które napędza wszystkie koła samochodu. Elektronika decyduje o rozdziale mocy. Wrażenia z jazdy są zachwycające. Można je porównać do nowego McLarena i Lamborghini Huracan.

Wybieramy dedykowane tryby jazdy. Warianty dry (suchy), wet (mokry) i snow (śnieg) pozwalają na personalizację pracy podwozia pod kątem naszych potrzeb.

Waga supersamochodu spadła o 15 procent. Nowe R8 to 1,454 kg masy. Do jego budowy użyto elementów z CFRP i aluminium. Technologia nosi nazwę ASF. To skrót od Audi Space Frame.

Design samochodu zadowoli każdego fana minimalistycznych wnętrz. Najwyższa jakość użytych materiałów, proste, minimalistyczne wzornictwo i wzorcowa ergonomia zachwycają. Do tego poprawione światła (laserowe i w technologii LED), imponujący grill, inteligentne systemy, w tym wykrywanie pieszych i poszerzona osłona chłodnicy.

W zakresie wzornictwa Audi nie dokonuje rewolucji. Koncern z Ingolstadt doskonali jednak poszczególne elementy. W efekcie każdy detal samochodu jest o klasę lepszy niż w pierwszej generacji R8. Nowa generacja zachwyca osiągami i przyspiesza bicie serca. Czy osiągnie kultowy status ?