Modele Audi A6 i A7 od lat rywalizują z BMW serii 5 czy Mercedesem klasy E.

Póki co marce z Ingolstadt nie udało się zdetronizować Bawarczyków. Kolejne modele piątki wyprzedzają konkurencję co najmniej o 1 długość, Audi zdaje się jednak dotrzymywać kroku i proponuje sensowne limuzyny za nieco mniejszy budżet.

Podczas Auto Show w Los Angeles Audi zaprezentowało lifting modeli A6 i A7.

Zmiany związane są z wyglądem przodu i tyłu samochodów oraz nowymi silnikami.

Poliftingowe A6 i A7 to unowocześnione reflektory w technologii LED i grill „singleframe”, który zdaje się nadawać bardziej rasowego charakteru limuzynom.

Zmiany dotyczą również jeszcze bardziej dopracowanego wnętrza. Zwróćcie uwagę na warianty szary, brązowy i czerwony cydr. Tak wykonane Audi zachęcają do długich podróży, oferując najwyższą jakość materiałów w konkurencyjnej wobec niemieckich konkurentów cenie.

Radość z jazdy zwiększy obecność wentylowanych foteli i dodatki wykonane z włókna węglowego.

Co więcej, fotele oferują funkcję masażu, który uprzyjemni wieczorny powrót do domu i zrekompensuje stresy, które dopadły nas podczas kolejnego dnia wyścigu szczurów.

Zmiany dotyczą również systemu MMI i pokładowej rozrywki. Modularna platforma „Infotainment”, co stanowi połączenie słów informacja i rozrywka, pozwala korzystać z technologii 4G LTE i pracować poprzez mobilny hot spot na 8 urządzeniach znajdujących się w Audi.

Liczne systemy bezpieczeństwa informują nas o tym, co rozgrywa się na drodze, zwiększając bezpieczeństwo limuzyny.

A6 jest dostępny z silnikami 2.0t, 3.0T lub klasycznymi dieslami TDI oraz benzynowym 2-litrowym TFSI, który z czterech cylindrów wydobywa aż 252 KM i 273 Nm momentu obrotowego.

Do tego dopieszczone dwusprzęgłowe skrzynie biegów S tronic.

Designerski model A7 otrzymamy dodatkowo z dieslem TDI o pojemności 3,0 litrów.

Na rynek trafi również usportowiona wersja RS 7. Ten model wyposażono w ośmiobiegową skrzynię tiptronic. Usportowiona limuzyna oferuje 560 KM i 516 Nm z jednostki benzynowej, która oferuje niespotykaną dotąd w Audi przyjemność z jazdy.

Poliftingowe Audi nie stanowią rewolucji, która zdetronizuje Bawarczyków. To sensowne, świetnie wykonane samochody. Brakuje im jednak charakteru, który oferuje konkurencja. Naszym zdaniem, więcej emocji zapewni nie tylko BMW M5 czy AMG, ale również japońskie Infiniti.