Na rok przed europejską premierą magazyn kmh testował jedno z najbardziej oczekiwanych aut.

Podobno jeżeli coś tylko może pójść źle, to pójdzie. Tym razem udało się. Choć nowy Nissan GT-R sprzedawany jest póki co tylko w Japonii, w Stanach Zjednoczonych pojawi się latem, a w Europie dopiero pod koniec roku, my już nim jeździliśmy.

Trudno powiedzieć co robi większe wrażenie. Wygląd, wnętrze auta, osiągi czy też jego właściwości jezdne. Gdyby stworzono go w Europie, byłby przestylizowany i wypiękniony. Jeśli powstałby w USA, to... byłby z plastiku, wielki i szeroki. Jednak GT-R jest inny, bardzo „techniczny”. Niemal doskonały.

Get the Flash Player to see this player.



Pełen film i więcej informacji na kmh24.pl