W tym roku odbyłem sentymentalną wycieczkę do Słowenii.

Przejeżdżając w okolicach austriackiego miasta Graz, delektowałem się widokiem tirów wypełnionych Mercedesami Klasy G.

Ten widok uświadomił mi, że zakończyła się młodość i pewne epoki przemijają.

Samochód, który pozostaje dla mnie najbardziej pożądanym i doskonałym wytworem niemieckiej motoryzacji (choć produkowany w Austrii), kończy swój żywot.

Po 40 latach koncern ze Stuttgartu prezentuje ostatnią wersję Geländewagen.

To edycja specjalna sygnowana logo wewnętrznego tunera marki, legendarnego AMG.

Affalterbach (siedziba AMG), fabryka Magna-Steyr w Grazu (miejsce produkcji G-Klasse) i Stuttgart (siedziba marki Mercedes-Benz) to destynacje, które zwiedzić musi każdy wielbiciel motoryzacji.

AMG G65 Final Edition wyróżniają unikalne brązowe detale na 21-calowych felgach, lusterkach czy grillu, designerski i audiofilski system audio, matowy wydech, siedzenia z pikowanej skóry i fenomenalny silnik V12 bi-turbo. Moc jednostki napędowej to 630 KM.

Pierwsze 100 km / h zobaczymy po 5,3 sekundy.

Samochód, który powoduje że zakup takich wytworów motoryzacji jak Bentley Bentayga czy Porsche Cayenne przestaje mieć sens.

Rasowy, wyrafinowany i ascetyczny. Niedościgły wzorzec, który przenosi nas w świat dziecięcej wyobraźni. Pierwotne wspomnienie, które nie może przeminąć.

Czy cokolwiek może zastąpić klasę G w obecnej formule ?

Nowy model to największe wyzwanie dla inżynierów i designerów.

Póki co AMG G65 okazuje się samochodem roku 2017 portalu trendz.pl