Wrzesień to najważniejszy miesiąc dla świata mody. Wydawałoby się, że okładki magazynów mody powinny popisać się czymś nowym, świeżym, a jeżeli nie, to chociaż czymś ładnym. Niektóre magazyny faktycznie podjęły się opłacalnego ryzyka, natomiast znaczna część nie dała sobie rady. Przyjrzyjmy się tym magazynom, których okładki nie staną się ozdobą półek z prasy kobiecej.

Elle US z Kate Upton. Ile razy można oglądać Kate Upton ? Myślałam, że czasy z blondynką z bujnym biustem mamy już za sobą.

Vogue US z Jannifer Lawrence w Calvin Klein. Tak wiem, Jennifer Lawrence jest cool, ale ile można ją oglądać ? Niedługo otwierając lodówkę, zobaczę jej postać na jogurcie… Czy taki wpływowy magazyn jak Vogue US nie może być trochę bardziej oryginalny i mniej przewidywalny ?

Vanity Fair z Księżną Dianą. Brak mi słów. Czy jest potrzeba, żeby wykorzystywać zmarłą osobę na okładkę ?

Harper’s Bazaar z Sarah Jessica Parker. Nie dość, że Terry Richardson się nie popisał z fotografią, wybór celebrytki nie mógł być gorszy, to jeszcze musimy oglądać okropną kolekcję Marc Jacobs. I co to za tekst – „On love and shoes” ? Od kiedy buty możemy postawić na równi z miłością ?

Flare z Amber Heard. Strój nie mógł być mniej jesienny, co gryzie się koszmarnie z gigantycznym napisem „fresh for fall”. I czy ktokolwiek kojarzy Amber Heard z modą, czy tylko z jej romansem z Johnny Depp ?

Vogue Russia z Sasha Pivovarova. Czyli witamy w kraju stereotypów. Wyuzadana dziewczyna w Versace, w zadymionym nocnym klubie, nic dodać, nic ująć.

Vogue Australia z Victoria Beckham. W Australii chyba przeżywają drugie lata 90. I jeżeli sukienka jest faktycznie z kolekcji VB, to naprawdę nie ma się czym chwalić.

Marie Claire z Zoey Deschanel. Jakim cudem taka śliczna i drobna dziewczyna jak Zoey wyszła tak grubo i brzydko ?
In Style z Drew Barrymore. Każdy się ze mną zgodzi, że okładka jest po prostu brzydka.

W Magazine z Cara Delavingne. Pomijając fakt, że już nie mogę patrzeć na nią, to tutaj wyszła wyjątkowo paskudnie, mdło, czego nie można o niej powiedzieć w rzeczywistości. I o co chodzi z użyciem „totalny major” ? Czy nawet poważne magazyny muszą posługiwać się językiem swag ?

Autor: Tina