Victoria Beckham stworzyła własną kolekcję jesień-zima 20010/2011. Jest to już czwarta kolekcja piosenkarki, obok marki dVb sprzedającej spodnie jeansowe. Posh jest osobą, która
wszystkie siły wkłada w śledzenie i wyłapywanie najlepszych trendów i stosowanie ich w swoich kolekcjach. Talent byłej „spajsetki’ jest dosyć kontrowersyjny, świat mody wciąż od niej wymaga, aby udowodniła, że jednak zna się i umie.
Jej znakiem rozpoznawczym są nawiązania w swych strojach do lat 60-tych. Od samego początku kariery projektantki towarzyszą jej trapezowe sukienki, odsłaniające nogi, czy wysokie, charakterystyczne kołnierze.
W kolekcji jest bardzo dużo sukienek ozdobionych różnymi marszczeniami. Stroje idealnie odzwierciedlają styl Victorii, elegancki, subtelny, ale z pazurem.
Kolorystyka dosyć stonowana z dodatkiem kilku żywszych barw, jak czerwień, turkus czy chabrowy.
Niestety należy się duży minus za „bezpieczeństwo”. Bowiem kolekcje od samego początku niczym się nie różnią od tych, które dopiero wejdą do butików za pół roku. Wszystkie stroje niemal wyglądają identycznie, ciężko odróżnić, kolekcję wiosna/lato 2009 od jesień/zima 2011.
W modzie trzeba być odważnym, bawić się nią. Ważny jest własny styl, który udało się Victorii uzyskać, jednak talent poznaje się po inwencji. Najciężej jest podążać za najnowszymi trendami, zachowując swój charakter. Inaczej szybko można wypaść ze świata mody, które wcale nie jest łaskawe i wyrozumiałe.
Zaprezentowana na New York Fashion Week, to linia skromnych sukienek, prostych w kroju i bez szaleństwa w sferze kolorystyki. Posh powinna puścić wodzy fantazji i dać się ponieść swojej wyobraźni.
Ludzie chcą czegoś nowego z polotem.

Co sądzicie o kolekcji Bechamowej?