Donatella Versace czekała na ten moment pewnie przez całe życie. Zawsze była dziewczyną szybko kroczącą przez świat mody, pewną siebie i odważną. Teraz pokazała swoją wielkość. Zaszalała w najnowszej kolekcji Versace jesień 2015 Ready-to-Wear, przedstawionej podczas Fashion Week w Mediolanie. Nie pokazała jednak futurystycznej, hiper odjechanej mody, ani tego, że zna się na nowych technologiach. Mimo wszystko potrafiła doskonale połączyć i zintegrować w wspólną całość przeszłość Versace z współczesnością. Zaprezentowała pełen przekrój kobiecych, wyrafinowanych ubrań, wysokich butów, pończoch, toreb oraz nazwy VERSACE w blasku kryształów. Kolekcje tworzone przez Versace to alfabet najwyższej mody, a Donatella to ikona wszech czasów. Udowodniła swoją przewagę za pomocą cyfrowej symboliki: hasztagów #, @, emotikonów... Znaków, które dla całej masy ludzi znaczą o wiele więcej, niż chociażby kultowe zdjęcia z Marilyn Monroe. Donatella potrafi jednak iść z duchem czasu, nie zapominając przy tym o zbudowanym dorobku. Wstrząsnęły mną rewelacyjne, minimalistyczne, krzyczące intensywnymi barwami płaszcze. Spektakularne wycięcia, rozcięcia, zaskakujące zestawienia paneli w na pozór przypadkowych kombinacjach. Krystalicznie błyszczące napisy i znaki na zmysłowych sukienkach. Donatella zawładnęła Tygodniem Mody w Mediolanie.