Nie jest idealnie, ale już dużo lepiej. To zdanie świetnie nadaje się do opisania tegorocznych wrześniowych okładek magazynów modowych. Nadal panuje tu ogólny chaos, powtarzają się nagłówki, jak i w nadmiarze jest celebrytów, ale widać, że  znacznie poprawiły się statystyki modelek i ciekawych projektantów. Przyjrzyjmy się tym okładkom, które podjęły słuszne ryzyko i wygrały.

Vogue Netherland i Doutzen Kroes. Plener i Chanel są strzałem w dziesiątkę i wyróżnienie na półkach zapewnione.

Vogue Germany i Anja Rubik. Nie jest to przełomowa okładka, ale Anja wyszła pięknie, stylizacja jest spójna, a odpowiednio ułożony nagłówek sprawia, że chce się sięgnąć po magazyn.

V Magazine i Lady Gaga. Czyż nie wyszła tu olśniewająco ? I piosenkarka w czymś co nie przypomina dziwacznej sztuki współczesnej wygląda odświeżająco.

Vogue Paris i Saskia de Brauw. Carine miała „Porn Chic”, a Emmanuel Alt Ma “Grunge Fever”. I dobrze się z tym obchodzi. Szkoda tylko, że Saint Laurent musiał się w to wmieszać, gdyż Vogue Paris byłby numerem jeden na mojej liście okładek.

Harper’s Bazaar UK i Natalia Vodianova. Klasyczna piękność w klasycznym Dior, nie można tym wyglądać źle.

Vogue China i Liu Wen (z kilkoma innymi modelkami). Coraz bardziej intryguje mnie Vogue China. Ich zasoby pokazują, że mogą dużo.

Vogue Japan i Cara Delevingne. Gdyby usunąć twarz, na którą już nie mogę patrzeć, to byłaby to piękna okładka z ciekawą sukienką i włosami, godna Vogue Japan.

Vogue UK i Daria Werbowy. Naturalnie piękna Daria w równie naturalnej stylizacji, która sprawia, że chce się sięgnąć po magazyn.

Autor: Tina