Kofta to marka, która swą nazwę wywodzi od kijowskiego projektanta, Konstantina Kofta. Natchniony designer podchodzi do tradycyjnych kanonów mody bardzo nieortodoksyjnie. Łączy ze sobą pozornie sprzeczne motywy i powstają kontrowersyjne ubrania i akcesoria. Wywołują one u odbiorcy, a na pewno u mnie, wrażenie zmysłowości i surrealizmu, nie zatracając przy tym czynnika praktyczności. W jego plecakach, torebkach i butach odnajdujemy elementy anatomiczne człowieka.

Niespodziewanie wynurzają się spod powierzchni kości, dłonie, nogi czy fragmenty pofałdowanej skóry. Wszystko z precyzyjną dokładnością i realizmem.

Kolekcje noszą wymowne nazwy, które nabierają szczególnego znaczenia podczas oglądania projektów. „Uścisk”, „Narodziny”i „Korzenie” łączy wspólny wątek cielesności. Wizualne efekty wznoszenia rąk do modlitwy, fragment szkieletu, palce zaciskające się na ramionach. W kolekcji „Uścisk” projektant nawiązuje do ludzkiej potrzeby dotykania i przytulania. Od urodzenia pragniemy czułości i bliskości, kiedy nasze postrzeganie nie jest jeszcze skażone porównaniami. Tymczasem zwykły dotyk, uścisk, wtulenie się to naturalna czynność, niezbędna do życia, coś, czego nie musimy rozumieć, wystarczy tylko czuć. Kofta uważa, że duch nie ma formy, ale niektóre formy mogą mieć w sobie ducha, puls nie ma koloru, ale kolor może pulsować, nastrój nie posiada struktury, ale struktura może mieć nastrój. W tej kolekcji projektant pokazał coś więcej niż formy, kolory i tekstury. Poprzez materię przebijały prawdziwe uczucia i doznania.

„Korzenie” w świecie przepełnionym informacjami, słowami i emocjami wprowadzają potrzebę spokoju, zachowania jasności myśli i własnej przestrzeni, prawdziwego zakorzenienia się. Istnienie możesz poczuć wtedy, gdy masz mocne korzenie, rdzeń, znasz początek swojej historii. Wracasz, tam skąd przyszedłeś, kiedy wiesz, dokąd zmierzasz. Poszukiwanie prawdy nie musi odbywać się na zewnątrz. Wystarczy do tego cisza, a wieczny sens znajdziemy, kontemplując własne wnętrze. Korzenie są tym, co trzyma ludzi przy życiu.

Myśląc o „Narodzinach”, wystarczy wyobrazić sobie wodę, a nasze rozsypane istnienie w zapętlonym świecie, zyska stabilne fundamenty. Z czasem, w natłoku spraw, w gonitwie myśli, nasza woda wysycha, w konsekwencji deformując nas i niszcząc, pozostawiając wyschnięte obszary i wyjałowioną ziemię. Podczas gdy jedni pozostają „martwi” aż do śmierci, inni pozwalają płynąć wodzie, która nadaje sens i energię ich życiu.

Wszystkie ubrania z kolekcji Kofta mają swój głębszy sens, nie można pozostać wobec nich obojętnym. Inspirowane istnieniem, przemianami i naturalnymi zjawiskami, poruszają i wzruszają. Wykonane zostały w starannie ukrytym przed światem ukraińskim studio projektowym. Moim ulubionym projektem jest plecak z wyraźnie odciśniętym ludzkim kręgosłupem, który ewoluował razem z człowiekiem, broniąc go przed trudnymi czynnikami zewnętrznymi. W końcu stał się na tyle silny, że wzmocnił człowieka i rozwinął w nim niezależność i świadomość własnej podmiotowości.