To jest twój mózg. A teraz twój mózg zostanie wyświetlony na wielu ekranach. Twój mózg cię zawodzi? Po kilku godzinach siedzenia przed laptopem i odpowiadania na maile, ślęczenia na Facebooku i wrzucania zdjęć na Instagram, wlepiania się w telefon i przeglądania stron w sieci… twój mózg ma prawo odlecieć. Taki podtekst ma najnowsza kolekcja Jeremy Scott wiosna 2016 Ready-to-Wear. Nierzeczywista, pojechana, szalona. Swetry przypominające stare ekrany telewizyjne, na których wyświetlają się komiksowe motywy, postaci z kreskówek i psychodeliczne nadruki jak chociażby kosmiczne pistolety. Plastik – bombastik, kicz i pop art.

Kolekcja Jeremy Scott na 2016 to hołd złożony dla lat 60., śmiesznych kreskówek, filmów klasy B i science fiction z lat 80. Wszechobecne odwołania do popkultury opakowane w intensywne, słodkie, wręcz lepkie kolory. Moda podana przez Jeremy’ego Scotta tylko na pozór jest taka sama, jak w poprzednich sezonach. Z roku na rok Scott ewoluuje i eksploruje nowe zakamarki duszy i mody. W tej kolekcji należy pochwalić projektanta za dyscyplinę i porządek, jaki panował w prezentowanej w kolekcji podczas New York Fashion Week.

Zabawna i kolorowa moda została ujęta w sylwetki w kształcie litery A i geometryczne, trapezowe formy. Obok mięciutkich zestawów z dzianiny wystąpiły sztywne skórzane materiały. Przykrótkie, przycięte sweterki i minispódniczki z gąbczastej dzianiny. Tiul, cekiny, wstążki, brokat, bazgroły. Jeremy Scott jest mistrzem w technice krawieckiej i pracy z wymagającymi materiałami, które pomimo sporej trudności w obróbce, sprawiają rewelacyjne ostateczne wrażenie.

Warto zwrócić też uwagę na modelki, których wygląd został wkomponowany w charakter kolekcji. Panie szokowały mocno natapirowanymi, przerysowanymi fryzurami, wyrazistym makijażem oraz kabaretkami i butami na platformie. Moda zaproponowana dla panów wypadła równie szokująco, zwłaszcza zestawienie mocno wyciętych bokserek z czarną skórzaną kurtką w białe kropki.