Pokazy na New York Fashion Week trwają i nabierają tempa. Coraz to nowsze kolekcje i głośniejsze nazwiska przyciągają tłumy widzów, złaknionych modowych doznań. Pokaz Givenchy wiosna 2016 Ready-to-Wear okazał się perełką na tle dotychczasowych prezentowanych kolekcji. Nie bez znaczenia była data, kiedy modowy event miał miejsce, a mianowicie11 września. Przeciwnicy robienia pokazów modowych w rocznicę tragedii na WTC zarzucali brak poszanowania pamięci ofiar. Nie w pełni się z nimi zgadzam, ponieważ moda jest dziedziną, która tworzy mosty między podziałami i stara się zajmować stanowisko w wielu trudnych tematach.

Nowy Jork wygrał z Paryżem, do którego Riccardo Tisci przeniósł swoje show, a mianowicie do klubu Pier26 przy West Side Highway. Projektant skorzystał z pomocy znanej artystki performance, która zapewniła fantastyczną oprawę wizualną, stworzoną specjalnie dla podkreślenia charakteru i stylu oszałamiających strojów na wybiegu. Z wcześniej krążących plotek w mediach nie potwierdził się wyłącznie udział w roli modelki transseksualnej Caitlyn Jenner, do niedawna głowy klanu Jenner-Kardashian.

Kolekcja Givenchy zachowana została w biało-czarnych kolorach. Dominował styl naked dress, uwielbiany przez celebrytki i gwiazdy. Buduarowe sukienki, koszulki na delikatnych ramiączkach, opływające sylwetkę i podkreślające kobiece kształty. Oczom widzów ukazywała się fantastyczna opowieść o pięknie kobiecego ciała, które wyłania się spod delikatnych, zwiewnych tkanin. Koronki łączyły się z luźnymi, garniturowymi spodniami, delikatnie zwężającymi się nad spiczastymi butami.

Klasyczne smokingi sprawiały wrażenie, jakby właśnie wyszły z sypialni i towarzyszyły miękkim płaszczom kimono. Zachwycały przezroczyste tkaniny, ozdobione haftami, piórami, tiulami, kryształkami, złotą biżuterią i imitacją skóry. Kombinezony i suknie świeciły, migotały i kusiły feerią barw. Na twarzach modelek widniały kunsztowne maski, które wykonał zespół słynnej charakteryzatorki, Pat MsGrath. Moda męska została podana klasycznie i stonowanie. Wyróżniała się jedynie koronka zastosowana w męskich koszulach.

Moda podana przez Riccardo Tisci to perfekcyjna mieszanka mistrzowskiego rzemiosła i wyrafinowanego smaku, wyrastająca ze wspomnień z lat 90.