Odważ się i bądź ekstrawagancka! Zacznij w końcu dobrze się bawić! Kolekcja Gareth Pugh wiosna 2016 krzyczała i wołała o uwagę. Jesteś przecież warta więcej nic pieniądze całego świata. Nieważne skąd przychodzisz i dokąd idziesz. Stać cię na wszystko i jeszcze więcej. Gareth Pugh nie chce zostać zaszufladkowany, a jego moda stargetowana. Nie zwraca uwagi na wyniki sprzedażowe i narzucone trendy. Wybiera drag queens i alternatywne grupy, które tworzą i kreują, a nie jedynie konsumują. Moda ma zaskakiwać, szokować, prowokować, zmuszać do myślenia, a tego nie zapewnią seryjne produkcje. Gareth staje w obronie Soho i jego klimatu, zdając sobie doskonale sprawę, że sam jest wyganiany ze swojego studio przez rządnych intratnych działek deweloperów.

Na wybiegu pokazały się modelki z twarzami zakrytymi pończochami, niczym złodzieje napadający na banki. Peruki unosiły się nad ich głowami niczym puch, podkreślając mocne zakola. Przerysowany makijaż miał w sobie coś z charakteryzacji klauna lub nieudolnej transseksualnej stylizacji. Maksi sukienki występowały w intensywnym czerwonym kolorze i świeżej bieli, do tego migotały złote cekiny. Czerwony lub czarny lateks opinał szczelnie nogi i ramiona modelek, na które założone zostały asymetryczne maksi sukienki. Nie wiadomo skąd pojawiało się mięciutkie, białe mongolskie futerko. Obok damskich bokserek dostaliśmy spodnie z szerokimi nogawkami i oversizowe kokardy. Czerwono-białe paski mieszały się z czarnymi geometrycznymi wzorami. Barwy żyły, pulsowały, tańczyły. Ubrania rzucone na wybieg London Fashion Week krzyczały, że należy wyjść z tłumu.