Benji Peng to projektant, który nie lubi powielania znanych motywów czy stereotypowych rozwiązań. Jeżeli sięga po trendy retro, to tylko po to, by połączyć je z elementami futurystycznymi. Najnowsza sportowa kolekcja męska Benji Peng to właśnie taki miks przeszłości z przyszłością. Oprócz odwołania do swoich młodych lat, jakie spędził na przedmieściach, Peng czerpie inspiracje z popkultury i takich ikon jak David Bowie. Czy jednak projektantowi udało się uzyskać zamierzony efekt? Na pewno ubrania są oryginalne i sprawiają wrażenie wygodnych w noszeniu. Dominujące kolory to pastelowe róże, kobalty, biele i granaty. Należy docenić doskonałe zastosowanie struktur, zwłaszcza w garniturach. Ponadgabarytowe rozmiary zostały natomiast złagodzone skróconymi długościami. Twarzą kolekcji został model Ilir Shanja, którego nietuzinkowa uroda dodała jeszcze bardziej tajemniczości i niedostępności prezentowanym ubraniom. Odczytuję taką wizję mody bardzo pozytywnie jako dążenie do odciśnięcia własnego piętna w odróżnieniu do konwencjonalnych kolekcji, które powielają z sezonu na sezon przerobione projekty.