Nie wszystkie wyniki działań projektantów okazują się strzałem w dziesiątkę, czasem zamierzony efekt staje się po prostu niewypałem. Przedstawiam przykłady absurdów z ostatnich miesięcy, które wywołały moje zdziwienie lub zaskoczenie. Oto one:


…kosmiczne ceny ubrań Saint Laurent Paris przechodzą wszelkie zdrowe pojęcie. Wiemy wszyscy, że za luksus trzeba słono płacić, ale kwota 61.000 dolarów za 80% poliestrową kurtkę czy 68.000 dolarów za letnią sukienkę to już przesada. Najwidoczniej Heidi Slimane i jej kaprysy drogo kosztują firmę, stąd takie windowanie cen.

…Gucci versus Guess. Rozprawa sądowa w sprawie monogramu Gucci i Guess jeszcze się nie zakończyła, co sprawia, że sytuacja staje się coraz bardziej absurdalna. Co prawda, przyznajemy Gucci słuszność z uwagi na pierwszeństwo, ale nie zmienia to faktu, że oba monogramy są tak samo brzydkie i tandetne, a podróbki z metką na każdym bazarowym stoisku tylko przynoszą markom wstyd. To tak, jakby się kłócić, czyj monogram jest gorszy. Cena, jaką marki oczekują ze swoje produkty, wymaga jednak większej klasy.

…Rib stain camo, czyli t-shirt do jedzenia żeberek. Bezsensowność tego produktu jest tak duża, że mogłabym pisać bez końca, ale ocenę pozostawiam Wam. Czy podoba się Wam t-shirt z nadrukiem przypominającym plamy od sosu ? Celem tego ubioru jest chyba maskowanie plam jedzenia, które mogą powstać podczas posiłku. Moda na kamuflaż powraca co jakiś czas, ale zdecydowanie w lepszym wydaniu niż przedmiotowy t-shirt.

…Paris Hilton w sesji dla Elle. Zdjęcia wykonała sama Sofia Coppola. Co jest takiego niezwykłego w Paris, że pomimo pięknych modelek, inspirujących kobiet i utalentowanych projektantów, magazyny nadal wybierają blond dziedziczkę / gwiazdę reality show sprzed kilku lat do sesji zdjęciowych ?


Autor: Tina