W kolekcji wiosna lato 2015, zaprezentowanej podczas New York Fashion Week, Tommy
Hilfiger odmalował z rozmachem swoją fascynację złotymi latami 70. Niewiele osób zna projektanta z jego rockowej strony i uwielbienia dla takich kultowych nazw jak The Beatles, Stones czy Hendrix. Właśnie w ich muzyce Tommy odnajduje swoje korzenie i początki pasji.

Rock’n’rollowego szaleństwo zaczęło się od samego początku pokazu. Wybieg ozdobiono  trawą i kwiatami, rozrzuconymi w swobodnym hippisowskim nieładzie. Największe hity z lat 70. przypominał Lonely Hearts Club Band. Na wybiegu królowały piękne panie, których rodzice lub dziadkowie tworzyli historię rock’n’rolla, a wśród nich Alexandra i Ella Richards (córka i wnuczka gitarzysty Rolling Stones – Keith Richards), Amber Le Bon (córka Simona Le Bon), Tali Lennox (córka Annie Lenox) i Tennessee Thomas.

Kolekcja Tommy Hilfiger wiosna lato 2015 dorównała stworzonej atmosferze podczas pokazu, a nawet ją przebiła. Modelki czarowały ręcznie malowanymi tatuażami, a tkaniny błyszczącymi gwiazdami i odważnymi printami. Futra przypominały te, które nosił Mick Jagger. Zachwyciły mnie obszerne wełniane swetry w intensywnych kolorach i wieloczęściowe garnitury. Na uwagę zasługują sportowe szorty i skóry. Doceniam także wykorzystane akcesoria w postaci kowbojek czy elektrycznych gitar, które zostały przewieszone przez ramiona modelek.

Obwiałam się, by rockowe inspiracje nie przytłoczyły kolekcji i sprawiły, że będzie monotematyczna i wtórna. Tommy Hilfiger potrafił jednak zachować balans między trendami z minionej epoki a współczesnością. Charakter jego projektów pozostał uniwersalny. W nadchodzącym sezonie wiosna lato 2015 będziemy chętnie sięgać po jego ubrania. Tommy jest dobrym biznesmenem i trafnie wychwytuje nastroje i potrzeby swoich klientek.