Tommy Hilfiger założył swoją firmę w 1985 roku i minęło już  trzydzieści lat od czasu, kiedy słynny billboard „T.H.” rozbłysł na Times Square. Od tamtej pory Tommy Hilfiger przeistoczył się w jedną z kultowych marek amerykańskich. Wzloty i upadki, olbrzymia popularność w latach 90. i obecny powrót na szczyty w modzie Prêt-à-porter.

Pokaz najnowszej kolekcji Tommy Hilfiger jesień 2015 Ready-to-Wear odbył się w nowojorskim Park Avenue Armory. Myślą przewodnią prezentowanych ubrań była jedna z najbardziej rozpoznawalnych dyscyplin sportowych w USA – futbol amerykański.

Aby uczcić 30. rocznicę powstania marki, w trakcie pokazu można było kupić w Internecie limitowaną edycję ubrań. Tym samym kontynuowano wprowadzanie innowacyjnych technologii cyfrowych przez markę, które umożliwiają widzom uczestniczenie w pokazie na wiele sposobów.

Rocznica obchodzona przez markę została uczczona także poprzez umieszczenie numeru „30” na wybranych projektach, jak chociażby swetrach inspirowanych stylem amerykańskiego college'u oraz na torbach – kopertówkach, występujących w pięciu odcieniach kolorystycznych, wykonanych z miękkiej skóry jagnięcej. Do oversizowych kopertówek przyczepiono charmsy z kaskami i piłkami futbolowymi.

Na wybiegu dominowały kolory brązowe, beżowe i czerwone, a także kratka. Kolekcję Tommy Hilfiger jesień 2015 można określić w kilku słowach jako swoistą mieszankę sprotowej elegancji. Projektant chciał połączyć sport z luksusem i muszę przyznać, że tym razem udało mu się zrealizować swój zamiar doskonale. Plisowane spódnice z aksamitu i szyfonu, sukienki zbudowane z paneli, charakterystyczne koturny ze złotymi czółenkami, przypominające obuwie stosowane podczas gry w futbol. Pasy i gwiazdki nawiązujące do specyficznych motywów sportowych.

Moda, którą proponuje Tommy Hiliger, jest odważna, pewna siebie i godna zaufania. Projektant przez te wszystkie lata utrzymywał się na szczytach sławy, czasem bardziej umiejętnie, czasem trochę mniej, ale zawsze proponował rzetelną modę i dobre rzemiosło.