Ashley i Mary-Kate Olsen w najnowszej kolekcji jesień 2015 Ready-to-Wear odeszły nieznacznie od motywów zaprezentowanych w kolekcji pre-fall 2015. Dominowały w niej bardziej kolorowe barwy, tuniki i przycięte spodnie. Na jesień 2015 siostry Olsen zaproponowały głównie czarno-białą stylistykę i prostsze, mniej skrępowane linie, przeważającą w garniturach i płaszczach. Oszczędne, proste krawiectwo, bez zbędnych ozdób i fajerwerków. Jedynymi dodatkami były marokańskie kapcie i teczki oraz szerokie skórzane pasy, przewiązywane dwa razy w talii, w kurtkach w stylu kimono czy jedwabne paski, opasujące luźno biodra. Wszystko to zmysłowe detale, które wyróżniają The Row na tle innych marek. Muszę przyznać, że trudno jest mi zająć stanowisko wobec mody proponowanej przez siostry Olsen. Z jednej strony wydaje mi się, że z sezonu na sezon oglądam te same projekty, jedynie lekko zmodyfikowane. Jednocześnie ubrania pozostają na długo w pamięci i wyróżniają się na pewno wśród innych. The Row powoli zmierza w kierunku osiągnięcia takiego kunsztu, że marka znajdzie się na szczycie i będzie jedną z największych w zakresie luksusowego minimalizmu. Warto więc dalej śledzić rozwój The Row...