Iris van Herpen, młoda holenderska projektantka, jest w trakcie przygotowywania nowej wystawy. To dla niej pierwsza tego typu impreza modowa, która odbędzie się w Stanach Zjednoczonych, w Atlancie. Na wybiegu zaprezentuje 45 projektów. Będą one dostępne dosłownie dla zwiedzających. Będzie można dotykać tkanin i z bliska oglądać kreacje.

Projektantka zdołała wygospodarować w tym gorącym okresie kilka chwil, by porozmawiać o procesie twórczym i nie tylko. Iris van Herpen twierdzi, że w jej pracy przeważa atmosfera chaosu. Nigdy nie robi planu działania ani nie wymyśla pierwotnej idei. Zaczyna od gromadzenia materiałów, które ją fascynują. Kolejnym krokiem jest eksperymentowanie z ich formą, a dopiero po drodze, jakby z przypadku, pojawiają się nowe projekty.

„Lubię mieć jakąś osobę przy sobie w trakcie procesu twórczego”, mówi. „To ułatwia mi ukierunkowanie się, upewnienie, czy moje pomysły mają sens i obiektywne spojrzenie na powstałe idee”.

Motywem przewodnim amerykańskiej wystawy jest współpraca projektantki z osobowościami ze świata architektury, fotografii i mody. Iris współpracowała z takimi  sławami jak biolog Rem Koolhaas, fotograf Nick Knight oraz Inez i Vinoodh.

Holenderka znana jest z innowacyjnego podejścia do prezentowania swoich prac. Mogliśmy podziwiać jej kreatywność w trakcie paryskiego tygodnia mody. Podczas pokazu kolekcji Iris van Herpen wiosna/lato 2016 wystąpiła aktorka Gwendoline Christie, znana z filmowej sagi „Gra o tron”. Jej obecność w pewnym sensie była symboliczna, ponieważ gwiazda leżała nieruchomo na platformie zamontowanej na wybiegu, zaś modelki w stylu nimf chodziły obok.

Najnowsza kolekcja Iris van Herpen oparta została na połączeniu nowoczesności, technologii i elegancji. Pojawia się w niej dużo sukienek z ręcznie robionymi koronkami, przezroczyste spodnie z kryształkami i drukiem 3D na górnych warstwach. Widać również inspirację sztuką origami i architekturą. Sama projektantka mówi: „Myślę, że w przyszłości zobaczymy w modzie o wiele więcej inspiracji architekturą i eksperymentów”. Czyżby była to zapowiedź trendów w nowej kolekcji?

Iris chociaż nie tworzy kreacji dedykowanych do szerokiej publiczności, nie narzeka na brak klientek. Jej wiernymi „wyznawczyniami” są między innymi: Tilda Swinton, Daphne Guiness, Bjork, Lady Gaga i Beyoncé.  Gwiazdy te zawsze były znane z oryginalnego stylu. Iris przyznaje, że jej klientki to kobiety o specyficznym podejściu do mody. Są tak jak ona zainspirowane łączeniem wielu dziedzin sztuki, architektury i  dobrego rzemiosła.

W procesie twórczym dla projektantki bardzo istotny jest druk w technologii 3D. To ona pierwsza w 2010 zastosowała tę metodę. Jej zdaniem, druk 3D zmienił sposób projektowania. Technika ta poszła tak szybko do przodu, że teraz stosowanie jej jest dużo prostsze.

Pomimo że Iris van Herpen sięga do wielu inspiracji i stosuje nowe technologie, to jej projekty zawsze są proste i spójne. Przygotowując dwa pokazy w sezonie, nadal stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę. Jej ambicja powoduje, że inni wokół niej również oczekują coraz to nowych pomysłów i rozwiązań. Iris przyznaje, że współpraca z architektami nauczyła ją cierpliwości. Niektóre pomysły muszą dłużej dojrzewać, bo za szybkie ich urzeczywistnienie spowoduje, że staną się zbyt „płaskie” i nie nabiorą życia.

Piękno wymaga czasu.