Gdyby Sofia Coppola chciała być bardziej dosłowna w swoim ostatnim filmie, pokazałaby Marię Antoninę pozbawianą życia na tej właśnie gilotynie. Zobaczylibyśmy ufryzowaną główkę Kirsten Dunst brutalnie ściętą przez wielki nóż z logo Chanel, wpadającą do wiklinowego kosza z kolekcji Versace Home. To wcale nie takie nieprawdopodobne skoro w filmie podczas słynnej sceny przebierania w ciuchach i butach pojawiły się na dłużej niż chwilę Conversy!

Wracając do Sachsa. Artysta to zaiste kontrowersyjny, ale jakże lubiany przez wielkich tego świata. Po przedstawieniu swojego dzieła „Prada Death Camp” Fundacja Prady wzięła go pod swoje skrzydła. Od tego czasu regularnie (i bezkarnie, bo z błogosławieństwem samej Miucci) wykorzystuje najbardziej pożądane logo świata. Dwa lata temu zaprojektował toaletę sygnowaną PRADA.

Sztuka ma burzyć dobre samopoczucie mieszczan. Miuccia Prada doskonale o tym wie, dlatego inwestuje w Sachsa.

Pamiętacie, jak nasza opinia publiczna zareagowała na „Obóz koncentracyjny LEGO” Zbigniewa Libery albo przygniecionego meteorytem papieża Maurizzio Catellana?