Uwielbiam stereotypy, uwielbiam się z nich śmiać, może dlatego że jestem zaprzeczeniem stereotypu. Wiecie sami, Azjaci są dobrzy z matmy, gry na pianinie i kung fu. Jestem Azjatką, a nie potrafię żadnej z tych rzeczy. Zaciekawił mnie więc, materiał prasowy, który dostałam od Clarks z tytułami „Londoners Escape”, „najnowsze trendy z Londynu”, „Brytyjski szyk”. Przez moment pomyślałam, że  „marka ma jednak poczucie humoru”, jakże się pomyliłam, gdy przeczytałam pierwszy paragraf.

Dla tych, którzy nie wiedzą, Clarks to brytyjska marka w stylu „heritage”, której buty co prawda nie nadążają za ultra szybkimi trendami, ale nadrabiają jakością i rzeszą stałych klientów, którzy wracają do marki ze względu na klasyczność projektów (czytaj – marka nie na kieszeń Fast Fashion, kupuje tam starsze pokolenie, szukające odpowiedniego obuwia na dłuższą metę). Rozbawiło mnie już na wstępie hasło „najnowsze trendy z Londynu”. Nie wiem, czy ekipa polskiego Clarks była ostatnio w Londynie, ale tam klasyka i prostota to antonimy, często używane do określenia tej metropolii. Londyn to miejsce, gdzie różne kultury i style zderzają się, gdzie sztuka, moda, muzyka i energia to praktycznie jedność, a tradycja konkuruje z  awangardą.

Według Clarks, „miniaturowe flagi union jack, tkaniny dekoracyjne w szkocką kratę i paski, poduchy, stare walizy podróżne, okrągłe pudełka na kapelusze, ekstrawaganckie nakrycia głowy oraz staroświeckie bibeloty: ramki w stylu wiktoriańskim, zegary, latarenki, wytworne patery, zdobne w złocenia opasłe tomy, akcesoria dla miłośników fajki oraz skórzana galanteria” to esencja brytyjskości. Zabawne, jak wpisałam british style w Google, ani jednego z wymienionych określeń  tam nie znalazłam. Trudno, szukam dalej.
Inspiracje z lat 50. i 60. – Pin up. WTF ? To teraz esencją brytyjskości jest amerykański Pin-up i Marylin Monroe ? Chyba czytałam złe książki, według których lata 50. Należały do New Look Dior’a, a 60. do Twiggy. I znowu żadnej wzmianki o Pin-up.

Drogi Clarks, szanuję historię waszej marki i doceniam piękne obuwie w stylu „heritage”, jednak powinniście poczytać trochę na temat UK i brytyjskiego stylu, a nie kierować się stereotypami, które nie są najlepiej odbierane przez docelowych klientów.

Autor: Tina