Mediolańska budowla na ulicy Via Le Piaveru należąca do Stefano Gabbana i Domenico Dolce od kilku lat stała się głównym celem turystycznych atrakcji. A to za sprawą wciąż rosnącej popularności włoskiego duetu projektantów. „Metropolis” nazwa budynku, w którym co pół roku rozkwitają najnowsze kolekcje jest oblegana przez zamożne osobistości tego świata zaproszone na pokazy.

Tym razem sposobnością do podziwiania kunsztu marki Dolce & Gabbana było przedstawienie mody męskiej. Ostrzegam, aby zrelacjonować ostatnie dokonanie duetu, należy uzbroić się w dystans praktycznie do wszystkiego co zostało pokazane. W szczególności do zaprezentowanych przez Dolce & Gabbana niektórych męskich kreacji. Czy kombinezon badawczy astronauty ze stacji badawczej NASA może stać się jednym z czołowych kreacji noszonych na wieczorne przyjęcia lub do codziennej pracy? Projektanci uważają, że tak.
A może ich wizja polegała na zaprezentowaniu kombinezonów narciarskich na alpejskie stoki w sezonie zimowym. Tego nie wiadomo, jedyne co jest pewne, to fakt, iż panowie znów nas mile zaskoczyli i oczarowali.
Można wysnuć wniosek, iż prostota w kroju, kolorystyka (beże, biel, czerń, srebro, złoty brąz) oraz fascynacja filmem Stanley’a Kubrick’a „Odyseja kosmiczna 2001” przyniosły piorunujący efekt. Powrót do przyszłości – tak jednym zdaniem potrafię zdefiniować ostatni mediolański pokaz włoskiego duetu.
Co więcej, połyskowe, srebrne garnitury do firmy mogą być noszone na światowych ulicach lada chwila. Zaskoczeniem było przedstawienie końcowych dwóch garniturów w kolorze jesiennego złotego brązu.


Piorunująca wizja męskiej elegancji na jesienno-zimowy okres zachwyciła większość gości. Nie wolno jednak zapomnieć o detalu, który powraca jak bumerang, który raz wychodzi, a raz powraca z wielkim szumem na zatłoczone ulice miejskich metropolii. Mianowicie, mężczyzna ceniący wyrafinowanie oraz lubiący porządek, nie zapomni o zakupieniu atłasowego, bardzo wąskiego, w dodatku czarnego krawatu. Obowiązkowo do tego zestawu biała koszula wraz ze spinką i spiczaste buty.
Jak widać nie zawsze, aby być dobrze ubranym musimy wydać krocie pieniędzy. Jeden z elementów najnowszej kolekcji Dolce & Gabbana posiadamy w naszej męskiej garderobie.

Dlatego właśnie wspomniany, przeze mnie, dystans trzeba odnieść do własnej kreatywności. Ponieważ, jak wiadomo, przepych i kiczowatość nie są już mile widziane w nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym. Ponadto, trendem dość znaczącym okazało się zestawienie praktyczności z neutralną kolorystyką. Smokingi z jedwabiu również posiadały zastosowanie uniwersalne podczas owego wieczoru. Wyposażone zostały w liczne dodatkowe kieszenie i przyozdobione zamkami błyskawicznymi. Praktyczność i użyteczność w każdym calu.
Tworząc dla wielu sław Dolce & Gabbana pozostają w zgodzie z własną wypracowaną linią i z własną stylistyką. Ten sekret przyciąga wiele nazwisk dużego i wielkiego formatu. Nosząc ubrania sygnowane ich nazwiskiem każdy męski osobnik stanie się pewniejszy swojego charakteru i gustu. Żegnaj brzydoto i monotonio, witaj wyrafinowanie.