Jaka jest jednak prawda? No więc Miuccia nie potrafi prosto pociąć materiał na kawałki, nie umie szyć na maszynie, o rysowaniu nawet nie wspomnę. Mimo to sam diabeł ubiera się u Prady i zdobywa uznanie wśród krytyków mody.

Robiąc doktorat z nauk politycznych w późnych latach 60 projektantka buntowała się przeciwko wszystkiemu.

Prosta, raczej dystyngowana i zawsze spokojna nie ma śmiałości, by po każdym mediolańskim pokazie na dłużej niż 6 sekund zaprezentować się publiczności i pozować do zdjęć.
Pisząc o Pradzie nie użyję słowa „elegancja”, ponieważ propozycje odzieżowe nie podobają mi się w ogóle. Grube pończochy, długie płaszcze i sukienki w brązach, szarościach oraz wełniane swetry, nie są dla mnie wyznacznikiem elegancji.
Jedyna rzecz, która fascynuje mnie w tym domu mody, to sukces jaki odniósł.
Powołując do istnienia tańszą linię „Miu Miu”, projektantka udowodniła, że odzież nie musi być szalenie droga, by klientki mogły zagościć w jej sklepach oraz na eventach.

Mąż Patrizio Bertelli, człowiek dość porywczy oraz agresywny, odpowiedzialny jest e firmie PRADA, za kontrolę jakościową ubrań oraz finanse.

Szykując kolekcję na zimę Miuccia tworzy rzeczy trwałe, mocne, solidne i przede wszystkim unikalne. Jednak, dla mnie sweter w wysokości 2600zł to stanowczo za drogo.
Mimo to osób kupujących w firmowych salonach PRADY przybywa z roku na rok.

Jej sukienki, choć anty sexy są spotykane coraz częściej na ważnych branżowych spotkaniach. Wystarczy jedno nazwisko, by wszystko okazało się wiadome. Anna Wintour, naczelna amerykańskiego miesięcznika o modzie „Vogue”, ubiera się wyłącznie u Prady. Prywatnie Anna i Miuccia to najlepsze koleżanki. Nie dziwi więc, że w Vogue jest za każdym razem wzmianka lub szeroki artykuł o włoskiej stylistce.

Grunt to poważne znajomości oraz wpływowe towarzystwo, a będzie  o tobie głośno. Zupełnie jak w przypadku Miucci