Pomimo wysokich cen, marka Row zawsze kierowała się komercyjnymi względami. Mary-Kate i Ashley Olsen kultywują tę zasadę w najnowszej kolekcji Resort 2015. Inne domy mody kierują się również wskaźnikami sprzedaży, ale siostry Olsen markę stawiają na pierwszym miejscu, dosłownie i w przenośni. Zaczęły od wprowadzenia nowego logo i to nie jednego. Kilka produktów zostało oznaczonych zwykłym napisem, reszta natomiast eleganckim emblematem. Abstrakcyjne zestawienie nakładających się na siebie liter „T” i „R” zapada w pamięć.

Torby są najlepsze w kolekcji Row, zaś projektantki zostały nagrodzone za nie w kategorii akcesoria podczas CFDA. To w zasadzie wszystko co mogę powiedzieć dobrego na temat sióstr Olsen. Nie ukrywam, że nie przepadam za ich wizją mody. Jak dla mnie wszystko jest przydługie i przyciężkie. Dostrzegam przytulne swetry, luksusowe tkaniny, jak jedwab, kaszmir, wełnę i lekki zamsz. Jestem nawet skłonna przyznać rację tym, którzy twierdzą, że kolekcja jest ponadczasowa i będzie rozchwytywana przez zamożnych klientów, kiedy na jesieni trafi do sklepów. Pomimo wszystko brak mi w ich projektach oryginalności i błysku geniuszu. Styl babciny czy ciociny nie leży zapewne też w mojej naturze. Na pewno jednak będę śledziła dalsze postępy sławnych bliźniaczek.