Większość wielkich rzeczy ma swoje niewinne, małe początki. Trussardi zaczęło swą artystyczną kreację w 1911 roku, kiedy to Dante Trussardi otworzył we Włoszech fabrykę skórzanych rękawic. Od luksusowych akcesoriów, które stały się obowiązkowym elementem między innymi brytyjskiej rodziny królewskiej, przeszedł długą drogę, by w końcu znaleźć się w satysfakcjonującym markę i niebanalnych klientów punkcie - rozszerzenia działalności firmy na projektowanie całości odzieży.

Dziś Trussardi kojarzy się z wyrafinowaniem, elegancją i wysoką jakością ubrań, które w swej ekskluzywności zawierają najistotniejszy element wielkomiejskiego życia, mianowicie: praktyczność. Klimat i cel marki idealnie trafia do współczesnych kobiet: zadbanych, spieszących się i dysponujących małą ilością czasu na to, co sprawia im największą przyjemność, jaką jest stworzenie własnego indywidualnego wizerunku.

Tru Trussardi to nie tylko linia ubrań skierowana zarówno do kobiet, jak i mężczyzn, czy doskonale wykończone akcesoria, ale przede wszystkim świetna otoczka public relations. Od jakiegoś czasu bowiem znakiem charakterystycznym reklamy marki stał się... pies, który zdecydowanie wnosi sporo wyrafinowania i unikatowości w perfekcyjne sesje zdjęciowe. Długonosego greyhounda mogliśmy również podziwiać podczas ostatniej sesji zdjęciowej kolekcji jesień / zima 2013/14, obok Tona Heukeles i Tess Hellfeuer.

Magazyny i liczne portale modowe zachwyciły się subtelnym pięknem, jakie wykreowała marka w reklamie, nadając jej nawet tytuł najpiękniejszej reklamy sezonu.
Przede wszystkim zadbała o dwa najistotniejsze elementy: niebanalność wciągającego pomysłu i piękno. Stworzyła niesamowite współbrzmienie dwóch odrębnych światów, które tworzą razem bardzo subtelne powiązanie.

Autor: A.S.