Stawia na nowe twarze w swoich kampaniach. Postawił wszystkie karty i wybrał do jednych z ostatnich reklam Polkę Kamilę Szczawińską. Piękna, młoda oraz utalentowana modelka dostała olbrzymią gażę za udział w jego pokazach mody. Sprawdziła się jako FIRST FACE i dostała kolejną propozycję od pozostałych czołowych projektantów mody. Nie wspominam w tym miejscu o Anji Rubik, która defiluje u niego regularnie od kilku sezonów.

Trzeba przyznać, że Laurent i jego tańsza, bardziej sportowa wersja ubrań, Polo, są ciągle na fali. 
Nie muszę przekonywać czytelników, że Ralph stał się również ojcem mody w Nowym Jorku.


Podczas fashion shows, wszyscy czekają na nowe trendy i na to co pojawi się u Amerykanina.
Anna Wintour, jak zawsze w pierwszym rzędzie w przeciwsłonecznych okularach decyduje, czy umieścić zdjęcia z pokazu w jej miesięczniku „Vogue”, czy też nie.

Tydzień później wertując strony amerykańskiej wersji Vogue, widziałem przychylność Anny do Laurenta w jej felietonach.
Tak więc, warto mieć zwierzchników wśród wrogów. Projektanci, żyją w nieustannej symbiozie z modelkami oraz z redaktorami naczelnymi pism kobiecych z całego świata. Warto też uśmiechać się „przez zęby” i wychwalać daną kolekcję i stylistę. Tak robią modelki, którym zależny na dalszych kontraktach do sesji zdjęciowych i kampaniach.
Jednak Ralph jest inny niż wszyscy. Nie lubi fleszy oraz zgiełku, ani nie lubi afiszować się na snobistycznych imprezach. Najzwyczajniej w świecie zna swoją wartość. I dobrze, bo takich projektantów jak on jest niewielu.