Lazaro Hernandez i Jack McCollough zorganizowali idealny pokaz najnowszej kolekcji Proenza Schouler jesień 2015 Ready-to-Wear. Abstrakcyjny, ekspresjonistyczny, minimalistyczny, niepowtarzalny. Bez kompromisów i przypochlebiania się klientkom. To ryzykowne podejście, mało komercyjne, ale przecież kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. Czy Lazaro i Jack osiągnęli sukces ? Dopasowane spódnice midi, wykonane z karmazynowego szyfonu, który wyglądał tak, jakby został przejechany wałkiem z czarną farbą. Ciężkie garnitury i płaszcze opasane pasami. Wojowniczka, która powraca właśnie z zakończonej walki i opowiada swoją niełatwą historię. Kolorowe futra w roli naramienników. Barwy ochronne w postaci krowiej skóry na płaszczach. Ostre, skośne cięcia, skórzane opaski przypominające bandaże czy opaski, wystające kawałki materiału. Proste sukienki z plemienia indiańskiego, ozdobione oryginalnymi printami i wielobarwnym futrem z lisa. Sukienki z dzianiny z powycinanymi fragmentami. Wieczorowe suknie, gęsto wyszywane cekinami, z szerokimi odkrytymi miejscami. Do tego grube czarne kabaretki i buty muły ze skomplikowanym wiązaniem z szerokich pasków lub stertą plastikowych frędzli. Kobieta Proenza Schouler to wojownicza księżniczka z kosmosu, szalona bohaterka z Mad Maxa i tajemnicza tancerka z Las Vegas.